wejscie na swinice od kasprowego wierchu
Skałkami wchodzimy na Beskid, a następnie już wygodną ścieżka schodzimy łagodnie do Suchej Przełęczy, a następnie na szczyt Kasprowego Wierchu. Czas przejścia: 25 min. | Długość odcinka:1.3 km | Suma podejść:110 m | Śr. nachylenie:8.5% |Suma zejść:70 m | Śr. nachylenie w zejściu: 5.4% | Śr. prędkość: 3.1 km/h
Niestety nie. Godzina powrotu z Kasprowego Wierchu jest wprowadzana na biletach automatycznie i nie ma możliwości jej modyfikacji. Na pobyt na Kasprowym Wierchu przewidziano 1 godzinę i 40 minut (w lipcu i sierpniu 1 godzinę i 15 minut). Na przykład jeśli wyjazd jest o godzinie 9.00, powrót będzie o godzinie 11.00 (lub 10.15).
Download Zakopane 20.12.2015 Zachod slonca na Kasprowym Wierchu w Tatrach. Widok na Swinice i Orla Perc. Stock Photo and explore similar images at Adobe Stock.
Powyżej stacji znajduje się Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne. Stoi na samym szczycie, na wysokości 1987 m n.p.m. i jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce. Atrakcją szczytu jest słynna dzwonnica, z którą mam wrażenie, że każdy robi sobie zdjęcie. Z Kasprowego Wierchu ruszamy czerwonym szlakiem w stronę Goryczkowej
Nie, to nie mrowisko To wspaniały widok z Kasprowego Wierchu na Świnicę A ponieważ zapowiada się niezwykle przyjemny i słoneczny weekend , to
nonton film lust caution movie sub indo. Korzystając z dobrej jesiennej pogody mimo końcówki listopada postanowiłem pożegnać się z Tatrami przed zimą i ponownie wejść na Świnicę. Miał to być już trzeci raz, ale nigdy o takiej porze roku. Przekonałem się niedawno, że nawet listopadową porą w Tatrach Wysokich potrafi być pięknie. Tym razem znowu się to potwierdziło, wszędzie niskie chmury a w Tatrach super pogoda i bycie ponad chmurami. Jako, że to był weekend ostatkowy trochę ciężko było wstać, więc postanowiłem nadrobić czas i wyjechać kolejką na Kasprowy Wierch. W końcu nie robi się tego na co dzień. W tym terminie jest to bezstresowe, po prostu wsiada się do kolejki z samego rana i jedzie na górę. Bez stania w kolejce do kolejki, od razu pierwszym kursem. Dzięki temu już po 9 rano byłem na szczycie Kasprowego i powoli ciesząc się cudnymi widokami przemieszczałem się głównym grzbietem w stronę Świnicy. A było na co patrzeć. Prawie cała Orla Perć jak na dłoni, Krywań w pełnej krasie, Tatry Zachodnie w pięknych jesiennych wciąż kolorkach, a w oddali, za Tatrami białe jak mleko chmury, w ciągu dnia wdzierające się w tatrzańskie doliny, ciągnące się, aż po wysepki szczytów Niżnych Tatr. Już przy wejściu na Beskid czekała pierwsza niespodzianka w postaci stada kozic spokojnie pasącego się na zboczach i nic nie robiącego sobie z dość licznych tego dnia turystów. Zdziwiło mnie, że aż tylu amatorów wspinaczki postanowiło tego listopadowego dnia zdobyć wierzchołek Świnicy. W sumie spotkałem ich na całej drodze chyba z pięćdziesiąt. Szedłem powoli robiąc mnóstwo fotek, gdyż oko nie mogło nacieszyć się otaczającym pięknem i chciałem utrwalić te niezapomniane widoki na zawsze. Wiele z nich możemy obejrzeć teraz w galerii. Dziś nic miało nie być na siłę, albo w pospiechu. Zdobyłem Beskid, przeszedłem przez Liliowe i przetrawersowałem Skrajną i Pośrednią Turnie dochodząc na Świnicką Przełęcz. Tutaj wielu turystów, którzy wyjechali kolejką zaczęło schodzić na dół, albo zawracać. Zejście na dół do Długiego Stawu było zalodzone i niebezpieczne. Ja poszedłem dalej południowymi stokami, jak szlak prowadzi w kierunku szczytu. Napotkani turyści raportowali, że nie ma trudności na szlaku, nie licząc kilku zaśnieżonych miejsc, które dało się obejść. Wejście na Świnicę nie nastręczyło tak naprawdę żadnych trudności. Widoki z góry były fantastyczne na wszystkie strony świata, wspaniale prezentował się kontrast między pobielonymi szczytami Tatr Wysokich, a wciąż jesiennymi kolorami Tatr Zachodnich, zwłaszcza ciepłymi barwami Czerwonych Wierchów. Na szczyt wyszedł nawet Holender w adidasach, będący ze znajomymi z USA na urlopie w Polsce. Byli też Słowacy, więc towarzystwo niespodziewanie międzynarodowe. Szczyty Tatr te bliskie i te dalsze były jak na dłoni,a w oddali widać było nawet wysepki na morzu chmur, jak Pilsko, Babia Góra, Turbacz, Trzy Korony, czy kulminacje Niżnych Tatr. Wejście na sam wierzchołek ułatwia nowe żelastwo w postaci łańcuchów i klamer, dawniej brakowało ich tuż pod szczytem, teraz każdy wprawny człowiek da sobie radę. Trudniejsze jest zejście ze Świnicy w stronę Zawratu, tutaj więcej jest trudnych kominków, ale wszystkie dobrze ubezpieczone. Szlak na przełęcz także nie był praktycznie zaśnieżony, więc dało się zejść bezstresowo. Po tej stronie wierzchołka wspaniale wygląda zwłaszcza Zadni Staw Polski i Liptowskie Mury. Sprawnie i szybko zeszedłem na Zawrat, a tam czekała kolejna niespodzianka. Tym razem byli to kursanci z kursu wspinaczkowego wraz z instruktorem, którzy tam mieli swoje zajęcia. Od nich dowiedziałem się, że zejście z przełęczy w stronę Doliny Gąsienicowej jest mocno zalodzone i miejscami pod śniegiem. Miałem więc okazję założyć raki, które nosiłem cały dzień, bo spodziewałem się bardziej zimowych warunków w górach. Tutaj rzeczywiście zejście bez nich byłoby zbyt ryzykowne i wszyscy bez nich schodzili do „Piątki”. Kursanci także schodzili do Murowańca, ale przepuścili mnie przodem, gdyż sami powiązali się linami. Muszę przyznać, że emocji przy schodzeniu w dół nie brakowało, wiele fragmentów Zawratowego Żlebu było zalodzone, a gdzieniegdzie łańcuchy znajdowały się pod śniegiem. Bez raków na pewno bym się nie odważył, bo po co ryzykować bez potrzeby. W dole minąłem Zmarzły Staw, oczywiście skuty lodem, zresztą wiele mniejszych stawów było już pod lodem. Trochę się wlokłem ciesząc się każdym miejscem, które ponownie udało mi się odwiedzić. Mój plan dotarcia na zachód słońca na przełęcz między Kopami się więc nie powiódł, musiałem zatem cieszyć się nim nad Czarnym Stawem Gąsienicowym. Zresztą zrobiło tak wielu ludzi. Do schroniska dotarłem już po ciemku. I napisze wam, że w końcu po wielu latach udało się mi wejść, spokojnie siąść i zamówić jedzenie bez czekania i szukania miejsca przy stole. W lecie to graniczy z cudem, trzeba było wybrać się tu dopiero w listopadzie. Końcowe zejście z Murowańca do Kuźnic odbyło się już przy świetle czołówki przez Boczań w towarzystwie fajnych chłopaków ze Śląska, których pozdrawiam. Niespodzianką było spotkanie zawodowego fotografa na przełęczy między Kopami, który ze statywu robił nocne ujęcia Giewontu, a wcześniej zachodu słońca. Dodam tylko, że towarzyszyli mi w tej cudownej wędrówce Amelka i Daniel. Na koniec zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wyprawy, bo naprawdę jest na co popatrzeć. A graficzny obraz pokonanej trasy znajdziecie jak zwykle tutaj. Zagłosujcie też w ankiecie. Z górskim pozdrowieniem Marcogor Loading ...
-> Tatry -> Opisy szlaków NA ŚWINICĘ (2301m) Z DOLINY GĄSIENICOWEJ PRZEZ ŚWINICKĄ PRZEŁĘCZ Świnica, Pośrednia Turnia i Skrajna Turnia Świnica jest najwyższym szczytem w otoczeniu Doliny Gąsienicowej i Doliny Pięciu Stawów. Na szczyt można wejść od strony Świnickiej Przełęczy lub od Zawratu. W obydwu wariantach na trasie występują łańcuchy, przy czym bardziej wymagający technicznie jest odcinek Zawrat - Świnica. Najkrótszy i zarazem najłatwiejszy szlak na Świnicę prowadzi z Kasprowego Wierchu. Czarny szlak na Świnicką Przełęcz jest jednym z kilku wariantów prowadzących na Świnicę z Doliny Gąsienicowej. Alternatywne trasy wiodą przez Czarny Staw Gąsienicowy i Zawrat lub przez Liliowe. Czarny szlak zaczyna się na Hali Gąsienicowej, nieopodal Betlejemki. Znaki czarne kierują się kamienną ścieżką do zachodniej odnogi Doliny Gąsienicowej, łącząc się niedługo z żółtym szlakiem na Kasprowy Wierch. Początek szlaku Wyruszając z Murowańca początek podejścia prowadzi właśnie za znakami żółtymi, ponieważ czarny szlak omija schronisko, przecinając górną część Hali Gąsienicowej. Ze szlaku rozciąga się widok na Kościelec, Świnicę, Pośrednią Turnię, Skrajną Turnię i Beskid. Kościelec i Świnica Beskid Po około 20 minutach osiągamy rozstaj szlaków. W prawo odbija ścieżka na Kasprowy Wierch, od której kilkadziesiąt metrów powyżej odchodzi zielony szlak na Liliowe. Rozstaj szlaków, w tle Świnica Czarny szlak na Świnicką Przełęcz prowadzi dalej pod wyciągiem krzesełkowym na Kasprowy Wierch, zostawiając po lewej stronie niewielkie stawki zwane Troiśniakiem, a nieco dalej większy Litworowy Staw. Z prawej strony wyłania się Kasprowy Wierch z górną stacją kolejki linowej i budynkiem obserwatorium meteorologicznego. Kasprowy Wierch Uhrocie Kasprowe Po kolejnych 20 minutach kamienny chodnik doprowadza nad brzeg Zielonego Stawu Gąsienicowego, który spoczywa w kotle polodowcowym u stóp Skrajnej Turni. Zielony Staw jest największym ze stawów położonych w zachodniej części Doliny Gąsienicowej, a w całej dolinie ustępuje wielkością jedynie Czarnemu Stawowi Gąsienicowemu. Zielony Staw, Pośrednia Turnia i Skrajna Turnia Zielony Staw, Kasprowy Wierch i Uhrocie Kasprowe Powyżej Zielonego Stawu ścieżka wspina się na wał morenowy, gdzie znajduje się kolejne rozwidlenie szlaków. Ku wschodowi odchodzi niebieski szlak na Karb, skąd za znakami czarnymi można wejść na Kościelec. Rozwidlenie z niebieskim szlakiem na Karb Za rozstajem czarny szlak wspina się stromo zakosami na próg Świnickiej Kotlinki. Ku północy rozciąga się widok na stawy Zielonej Doliny Gąsienicowej, Uhrocie Kasprowe, Kopę Magury, a w tle na Podhale i Gorce. Kurtkowiec i Czerwone Stawki Kasprowy Wierch i Zielony Staw Dwoisty Staw, w tle Kopa Magury Po osiągnięciu Świnickiej Kotlinki ukazuje się obniżenie Świnickiej Przełęczy, spod której opada szeroki, silnie zniszczony żleb. Świnicka Kotlinka i Świnicka Przełęcz Przecinając rumowisko skalne szlak kieruje się w prawo na zbocze Pośredniej Turni i prowadzi dalej systemem skalnych stopni i płyt. Podejście na Świnicką Przełęcz Długi Staw Podejście na Świnicką Przełęcz Grań osiągamy tuz powyżej Świnickiej Przełęczy. Na przełęczy następuje połączenie z czerwonym szlakiem z Kasprowego Wierchu. Tuż ponad przełęczą wznosi się piramida szczytowa Pośredniej Turni. Pośrednia Turnia i Świnicka Przełęcz Ze Świnickiej Przełęczy rozciąga się rozległa panorama na Tatry Zachodnie, otoczenie Doliny Cichej z Kopami Lipowskimi oraz Krywań. Lipowskie Kopy i Tatry Zachodnie, w dole Dolina Cicha Krywań i Wielka Kopa Koprowa Dalsze podejście na Świnicę prowadzi za znakami czerwonymi. Początkowy fragment, bez trudności technicznych, kluczy między blokami skalnymi, doprowadzając po kilkunastu minutach do pierwszych łańcuchów. Z ich pomocą pokonujemy skalne spiętrzenie, za którym otwiera się Żleb Blatona, opadający spomiędzy obu wierzchołków Świnicy ku Dolinie Walentkowej. Żleb Blatona W Żlebie Blatona Obejście Żlebu Blatona Obejście żlebu prowadzi bo wyślizganych, skalnych płytach, które ubezpieczone są łańcuchami. Ze Żlebu Blatona, czerwony szlak wydostaje się przez skalne wcięcie zwane Wrótkami. Powyżej żlebu szlak wspina się stromym tarasem, przewijając się na stronę Doliny Pięciu Stawów. Wspinaczka powyżej Wrótek Łańcuchy powyżej Wrótek Otwiera się panorama na Tatry Wysokie oraz spoczywający poniżej Zadni Staw Polski. Zadni Staw, Hruby Wierch i Krywań Końcowy fragment podejścia to skalna wspinaczka z wykorzystaniem łańcuchów i klamer. Tuż przed szczytem dołącza szlak z Zawratu. Ostatnie łańcuchy pod szczytem Świnica jest trzecim co do wysokości punktem w polskiej części Tatr, na który prowadzi szlak turystyczny. Świnica ustępuje w tym względzie Rysom i Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Świnica położna jest w Głównej Grani Tatr Wysokich i stanowi zwornik dla Orlej Grani, która odchodzi w kierunku posiada dwa wierzchołki. Na wyższy o wysokości 2301 m wyprowadza szlak turystyczny. Niższy wierzchołek o wysokości 2291 m oddzielony jest Świnicką Szczerbiną Niżną. Z wierzchołka tego, zwanego taternickim, opada urwista ściana z licznymi drogami wspinaczkowymi. Czerwone Wierchy, Giewont i wierzchołek taternicki Świnica, położona ponad Doliną Cichą, Doliną Pięciu Stawów i Doliną Gąsienicową, stanowi doskonały punkt widokowy. Panorama obejmuje Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie, Podhale, Beskid Żywiecki i Gorce. Kościelec i Żółta Turnia Dolina Cicha Zadni Staw Panorama z Hali Gąsienicowej (1) Panorama z Hali Gąsienicowej (2) Panorama ze Świnickiej Przełęczy Panorama z podejścia na Świnicę -> Tatry -> Opisy szlaków
302 Suma podejść 489 m Suma zejść 174 m Region Tatry Najwyższy punkt Świnica, 2301 m Punkty GOT 9 GOT Szczegóły Szczegóły punktacji GOT GOT Grupa górska 2 Kasprowy Wierch - Liliowe Tatry Zachodnie 3 Liliowe - Świnicka Przełęcz Tatry Wysokie 4 Świnicka Przełęcz - Świnica Tatry Wysokie 9 suma Zgłoś błąd Drukuj Pobierz GPX Dojedź do początku Przebieg trasy 0:00 h (0 m) Kasprowy Wierch Szczegóły 0:05 h ( km) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły 0:05 h ( km) Kasprowy Wierch, odejście szlaku czerwonego Szczegóły 0:05 h ( km) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły 0:10 h ( km) Sucha Przełęcz Szczegóły 0:20 h (1 km) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły 0:30 h (1 km) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły 1:00 h ( km) Świnicka Przełęcz Szczegóły 1:00 h ( km) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły 2:00 h ( km) Pod Świnicą Szczegóły 0:05 h (28 m) szlakiem turystycznym czerwonym Szczegóły
pieszy czerwony Jest to dłuższy wariant zdobycia Trzydniowiańskiego Wierchu. Trasa prosta z pięknymi widokami, przez pierwszą godzinę pokrywa się ze Szlakiem Papieskim upamiętniającym wędrówkę Jana Pawła II w trakcie pielgrzymki do Polski w 1983 roku. O trasie: Szlak rozpoczyna się przy schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej, podąża kilkaset metrów w dół polany, skręca w prawo przekraczając Chochołowski Potoki i biegnie wzdłuż niego. Gdy Dolina Chochołowska rozwidla się na Dolinę Wyżnią Chochołowską i Dolinę Jarząbczą odbijamy w tą drugą. Idąc wzdłuż Jarząbczego Potoku płaskim terenem, przechodzimy przez Wyżnią Jarząbczą Polanę i docieramy do Jarząbczych Szałasisk. Ten odcinek serwuje nam piękne widoki doliny i wzniesienia Jarząbczego Wierchu (2137 m W dalszej części szlak przekracza Jarząbczy Potok i trasa zwiększa nachylenie gdy zakosem wchodzimy na górę polany i wkraczamy do lasu. U jego schyłku przzecinamy potok Szeroki Żleb i docieramy do Wielkiego Przysłopu. Idąc dalej wkraczamy w piętro kosodrzewiny. Zataczamy zakole po zboczu przechodząc w poprzek kilku żlebów, by dotrzeć na grzędę Pośredniej Kopy. Na koniec niedługie ale strome podejście po zboczu z widokami na Wołowiec. Ostatnie metry wiodą nieco łagodniejszym podejściem. Całkowity czas przejścia zajmuje ok. 2h 20 min. Ze swym rozległym, trawiastym wierzchołkiem Trzydniowiański Wierch (1758 m stanowi świetny punkt wypoczynkowy oraz widokowy, z którego można podziwiać Kominiarski Wierch, grzbiet Ornaku, Starobociański, Kończysty i Jarząbczy Wierch, Łopatę, Rohacz Ostry, Wołowiec, Osobitą i Bobrowiec.
-> Tatry -> Opisy szlaków NA GIEWONT (1894m) Z KUŹNIC PRZEZ KALATÓWKI I HALĘ KONDRATOWĄ Giewont Giewont, ze swoją charakterystyczną sylwetką przypominającą ''śpiącego rycerza'', a także 15-metrowym krzyżem wieńczącym wapienny wierzchołek, stanowi symbol nierozerwalnie związany z Tatrami, a w szczególności z Zakopanem. Bez wątpienia jest to szczyt, który przyciąga uwagę turystów w sposób szczególny. Wszystko to sprawia, że w sezonie letnim jego wierzchołek jest tłumnie oblegany, a korki tworzące się pod szczytem są częstym widokiem. Najpopularniejszy szlak na Giewont zaczyna się w Kuźnicach, nieopodal dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Szlak znakowany jest na niebiesko i prowadzi brukowaną Drogą Brata Alberta. Początkowo towarzyszy nam zielony szlak na Kasprowy Wierch. Początek szlaku w Kuźnicach Rozstaj ze szlakiem na Kasprowy Wierch Podejście na Kalatówki Trasa wznosi się równomiernie i niezbyt uciążliwie. Po około 10 minutach w prawo odchodzi droga do klasztoru Albertynów, natomiast po lewej stronie mijamy klasztor sióstr Albertynek. Klasztor Albertynek - wejście Rozwidlenie ze szlakiem do klasztoru Albertynów Przy klasztorze znajduje się kasa TPN, a także rozwidlenie szlaków. Celem ominięcia Hotelu Górskiego na Kalatówkach trzeba wybrać szlak odbijający nieco w lewo. Rozstaj ze ścieżką obchodzącą Kalatówki Chcąc dojść do hotelu należy iść dalej drogą wznoszącą się teraz nieco stromiej pod górę. Tuż przed hotelem z prawej strony dochodzi znakowana na czarno Ścieżka nad Reglami. Z Polany Kalatówki otwiera się widok na Dolinę Bystrej. Widać stąd stację pośrednią kolejki linowej na Myślenickich Turniach oraz kursujące wagoniki. Hotel Kalatówki Kalatówki widziane z drogi omijającej hotel Kalatówki Idąc dalej schodzimy nieco w dół i wchodzimy w las, przez który prowadzi dosyć wygodny, aczkolwiek niezbyt szeroki chodnik. Przy niekorzystnej pogodzie należy uważać na wyślizgane kamienie. Podejście na Halę Kondratową Podejście na Halę Kondratową Połączenie z drogą dojazdową do schroniska Po około 35 minutach dochodzimy do rozległej Polany Kondratowej, na której położone jest niewielkie schronisko (1335 m). Dobrze jest tutaj odpocząc przed męczącym podejściem na Kondracką Przełęcz, leżącą blisko 400 metrów wyżej. Przy schronisku znajduje się rozstaj szlaków, znaki niebieskie prowadzą dalej na Giewont, natomiast ku Przełęczy pod Kopą Kondracką odbija szlak zielony. Dojście do schroniska Schronisko na Hali Kondratowej Panorama sprzed schroniska ku Przełęczy pod Kopą Kondracką Od schroniska szlak prowadzi początkowo łagodnie pod górę z widokami na Dolinę Kondratową i Przełęcz pod Kopą Kondracką. Przełęcz pod Kopą Kondracką Kondracka Przełęcz Z upływem czasu podejście staje się coraz bardziej strome. Droga przewija się ponad dnem niewielkiej kotlinki zwanej Piekłem. Nad kotlinką wznoszą się skaliste Kondratowe Baszty. Piekło i Kondratowe Baszty Najbardziej stroma część podejścia wiedzie zakosami. W okolicach ścieżki znajdują się niewielkie źródełka, które są nieocenione, gdy towarzyszy nam upał. Podejście na Kondracką Przełęcz Po ponad godzinie od schroniska dochodzimy do Kondrackiej Przełęczy (1725 m). Na przełęczy rozstaj szlaków. Znaki żółte sprowadzają w dół do Doliny Małej Łąki, natomiast w górę wspinają się grzbietem w kierunku Kopy Kondrackiej. Kondracka Przełęcz i Giewont Na szczyt Giewontu prowadzi szlak niebieski. Szlak przecina rumowisko skalne i po kilku minutach dociera do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Małołączniak Dochodzi tutaj z lewej strony czerwony szlak z Doliny Strążyskiej. Dobrze stąd widać wapienny wierzchołek Giewontu. Giewont Niebieski szlak rozgałęzia się powyżej przełęczy. Na szczyt wchodzi się jego prawą odnogą, natomiast schodzi lewą. W końcowej fazie podejścia musimy pokonać kilka łańcuchów o niewielkiej skali trudności. W miejscu tym często tworzą się zatory i wejście na wierzchołek może przeciągnąć się w czasie. Pierwsze łańcuchy Łańcuchy Łańcuchy wyprowadzające na szczyt Po wejściu na szczyt należy bardzo uważać, ponieważ w kierunku północnym opada kilkuset metrowa przepaść. Dojście z Kuźnic, licząc bez odpoczynków, zajmuje ok. godz. Giewont jest prawie zawsze zapełniony turystami i ciężko tutaj znaleźć spokojny kąt na odpoczynek. Ze szczytu otwiera się wspaniała panorama na leżące poniżej Zakopane i całe Podhale, a także na Tatry Wysokie i Tatry Zachodnie. Od strony północnej szczyt podcięty jest imponującą, urwistą ścianą osiągającą do 600 metrów wysokości. Czerwone Wierchy Tatry Zachodnie Długi Giewont Na szczycie znajduje się 15-metrowy, metalowy krzyż, symbol Giewontu i Zakopanego, jeden z najczęściej wykorzystywanych motywów tatrzańskich. Krzyż na Giewoncie Zejście ze szczytu ułatwia ciąg łańcuchów, który sprowadza z powrotem na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Zejście zajmuje około 10-15 minut. Zejście z Giewontu Łańcuchy zejściowe Zejście na Wyżnia Kondracką Przełęcz Aby nie schodzić tą samą drogą można zejść do Zakopanego przez Dolinę Strążyską lub żółtym szlakiem z Kondrackiej Przełęczy przez Dolinę Małej z Giewontu -> Tatry -> Opisy szlaków
wejscie na swinice od kasprowego wierchu