wejście na giewont z dziećmi
Z Doliny Strążyskiej można iść na Sarnią Skałkę, do Doliny Małej Łąki lub na Giewont. Atuty: – piękna panorama Giewontu – możliwość podejścia do wodospadu Siklawica – Bufet na Polanie Strążyskiej. Punkt wyjścia: Zakopane, ul. Strążyska – wejście do Doliny Strążyskiej
Czerwone Wierchy to atrakcyjny widokowo szlak w Tatrach Zachodnich. Trasa prowadzi przez cztery szczyty wchodzące w skład masywu. Są to Kopa Kondracka 2005 m, Małołączniak 2096 m, Krzesanica 2122 m i Ciemniak 2096 m. Czerwone Wierchy to idealny kierunek na jednodniowy wypad w góry. Przez większość czasu wędrujemy grzbietem, z
Niestety, kolejka linowa na Giewont nie istnieje i nie ma planów jej budowy. Na Giewont można wejść tylko na własnych nogach, wzdłuż jednego z trzech szlaków. Czytaj też: Pomysł na
Giewont jest piękny o każdej porze roku, czego dowodzą zdjęcia w naszej galerii. Którą trasę na Giewont wybrać, jak sprawdzić pogodę w górach, czy można wejść na szczyt z dziećmi? Na te i więcej pytań odpowiadamy w przewodniku „Wycieczka na Giewont: praktyczne porady". Na zdjęciu widok na Giewont z Polany Strążyskiej.
Wejście na szlak: Ścieżka pod Reglami (my startowaliśmy spod Wielkiej Krokwi) Długość: 1,6 km Czas przejścia: 30 min (z dziećmi) Ta wycieczka to może być propozycja, nawet na krótki spacer rano albo popołudniu. Sama Dolina ku Dziurze, wychodzi ze ścieżki pod Reglami, prowadzi do niej szlak niebieski. Możemy wiec połączyć te
nonton film lust caution movie sub indo. Z całą pewnością nie ma w Polsce osoby, która nie wie, czym jest Giewont. Wielu zna tylko tę górę. „Śpiący Rycerz” trwale zapisał się w rodzimej kulturze. Data dodania: 2013-03-27 Wyświetleń: 6829 Przedrukowań: 0 Głosy dodatnie: 3 Głosy ujemne: 0 WIEDZA Licencja: Creative Commons Znakowana trasa na szczyt od południa nie jest zbyt wymagająca. Bez problemu wchodzą nią dzieci i starsi. Jednakże niektórzy turyści decydują się na zdobycie wierchu z drugiej strony – od północy. Znacznie krócej. Co można powiedzieć o hipotetycznych drogach owych „samobójców”? Rzecz jasna, nie są regularne ani tożsame. W sposób bardzo ogólny można wyróżnić trzy. Dwie prowadzą przez Szczerbę, a jedna Żlebem Kirkora (bardziej na zachód). Najpierw „przejdźmy się” przez Szczerbę. Pierwsza trasa biegnie od Doliny Białego. Po dość krótkim przejściu na przełaj przez lasek dochodzi się pod Długi Giewont. Choć bardzo ciężko, kto mocno chce, ten z całą pewnością wejdzie na grań. Niestety potem jest tylko gorzej. Ogromne stromizny, wędruje się po „równoważni”. Najmniejszy błąd może okazać się tragiczny w skutkach. Potem sytuacja staje się wręcz ekstremalna. Bezpieczne zejście Żlebem Szczerby dla nowicjusza jest praktycznie niewykonalne. Większość śmiałków ponosi śmierć na drodze przez Płytę. Inaczej do Szczerby dąży się od Siklawicy. W pierwszej chwili trzeba iść dawnym szlakiem na Giewont (najkrótszy ze wszystkich) aż pod samą ścianę. Później w lewo do żlebu. Im wyżej, tym trudniej. Początkowo wprawdzie jeszcze trawiasty teren, sprawiający miłe wrażenie. Szybko jednak pojawiają się strome płyty i szczególnie przepaściste gzymsiki. W niektórych miejscach śnieg utrzymuje się niekiedy przez cały rok. Rejon Szczerby musi przerażać. Wielu nigdy nie wróciło, a w tzw. „Śmietniku” (kocioł skalny, do którego spadają rzeczy strącane z przełęczy i najwyższego wierzchołka Giewontu) czasem leżą fragmenty ludzkiego ciała. Nieco przyjemniejsze (choć i tak szalone) wydaje się podejście Żlebem Kirkora, do którego wejście znajduje się w zachodniej części masywu Giewontu. Po osiągnięciu podnóża ściany (idzie się dróżką od Siklawicy) trzeba zwrócić się na prawo. Co ciekawe, kiedyś wiódł tędy oficjalny szlak turystyczny. Niestety już w 1912 zeszła lawina gruzowa, czyniąc perć znacznie trudniejszą do pokonania (urwała się wystająca półka). Obecnie jest tu niezmiernie krucho i nie mniej urwiście. Nie zawsze jednak podejście kończy się tragicznie. Kiedyś pewien mężczyzna wprawdzie spadł z najwyższego progu, ale tylko 12 metrów, na dodatek na nogi. Ale do przepaści brakowało naprawdę niewiele. Wejście na Giewont od północy bez właściwego sprzętu i wspinaczkowego doświadczenia jest czystym szaleństwem. Choć niektórym narwańcom udaje się dokonać tej sztuki, z przykrością trzeba stwierdzić, że zdecydowana większość potem rozpaczliwie wzywa pomocy albo zwyczajnie ginie. Co gorsza, do dzisiaj nie odnaleziono ciał wszystkich ofiar w opisywanym rejonie. Licencja: Creative Commons
Wiele osób w tym roku wybrało Zakopane. W poniższym zestawieniu chciałem pokazać, jak możemy spędzić miło czas w Zakopanem i okolicach, omijając tłumy. Opisane przeze mnie miejsca są bardzo ciekawe i dostępne dla każdego, komu się chce. My w tym roku podróżujemy z 9-letnim chłopcem i jego mamą, którzy pierwszy raz są w górach. Z czystym więc sumieniem polecam trasy, oczywiście biorąc pod uwagę, że warto mniej więcej dodać 40% czasu do podanych na tabliczkach. Nie tylko jednak szlaki. Dzieci muszą przecież mieć inne atrakcje. Do gór dzieci może zachęcić zbieranie kamieni na szlaku, szyszek, pieczątek itp. Odpoczynek na łące w miejscu noclegowym Z miłości do podróżowania Szaflary – Termy Szaflary Nadszedł czas na nasz główny urlop – tym razem Zakopane. Byliśmy już tu nie raz, jednak zawsze jest coś do obejrzenia. Na wycieczkę zabieramy Magdę i Czarka, przyjaciół z Chojnic. Czarek jest 9-letnim chłopcem z Zespołem Aspergera. To stwarza możliwość integracji dzieci, wymiany działań i pomysłów, obserwacji zachowań. Pierwsze trzy dni spędzamy w Szaflarach, 7 następnych w Zakopanem. Pierwszy dzień to odpoczynek po podróży. Wybieramy się do Term Szaflary. Termy oferują dużo masaży wodnych, mniej jest atrakcji dla dzieci, jednak i one znajdą tu coś dla siebie. Niestety trafiamy na niemiłą obsługę w barze, ale czas mija nam bardzo fajnie. Jest to super pomysł na odpoczynek po trudach podróży. W środku jest basenik dla dzieci, jacuzzi, basen rekreacyjny oraz inhalatorium. Na dworze dwa baseny. Można pograć w siatkówkę, zjechać na zjeżdżalni, poleżeć na leżakach. Wodna zabawa Termy Szaflary Do centrum Szaflar mamy spacerek około 30 minut. Do Szaflar dojedziemy pociągiem Polregio. Można dojechać innymi, jednak wtedy czeka nas przesiadka w Nowym Targu. Taxi do Szaflar to kwota 50 złotych. Szaflary – Termy „Gorący Potok” Drugi dzień ze względu na gorszą pogodę spędzamy w termach Gorący Potok. Tu spędzamy tym razem aż sześć godzin. Lepsza kuchnia, bar na wodzie, koncerty, wodny plac zabaw dla dzieci, lody, leżaki, gorące baseny, mini plaża i wiele innych atrakcji. My na pewno spędzamy tu czas dużo lepiej. Większość basenów jest na zewnątrz, ale wypoczynek był bardzo fajny. Termy w stylu drewnianym, ładnie urządzone. W restauracji stoliki kamienne lub drewniane. Termy Gorący Potok ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ Szaflary – Przełom Białki Kolejny dzień to taksówka na przełom Białki. Koszt - 100 zł, powrót 11 km drogą już pieszo. Przełom Białki to wspaniałe widoki, czysta źródlana woda. Miejsce, gdzie spokojnie pomoczymy nogi oraz odetchniemy przy strumyku. Ciężko tu o cień, ale miejsce warte polecenia. My spędzamy tu całe przedpołudnie, dzieci łowią ryby, zbierają ładne kamyczki. Warto pamiętać o gumowych butach, ponieważ dno jest bardzo kamieniste i choć kąpiel w zimnej wodzie to przyjemność, dłuższe chodzenie po kamykach już nie. Przepiękna Dolina Białki Zakopane – Papugarnia i Illusion House Kolejny dzień to przeprowadzka do Zakopanego. Tutaj na pierwszy dzień wybieramy centrum, oraz Papugarnię i Illusion House. Miejsca te sprawiają wiele radości naszym dzieciom. Papugi są bardzo przyjane. Mimo odwiedzin popołudniową porą, są chętne do współpracy. W Illusion House z kolei mamy możliwość zrobienia bardzo wielu ciekawych zdjęć. Przemiła obsługa pomaga uchwycić najlepsze ujęcia, a zdjęcia z tego miejsca to na pewno niezapomina pamiątka. Illusion House w Zakopanem Iluzja, a może prawda Papugarnia w Zakopanem Zakopane – Dolina Pięciu Stawów Polskich Kolejny dzień to już wyzwanie górskie. Może ktoś powie, że to za długi szlak, za ciężki, ale spokojnie mogę powiedzieć, że Czarek, kolega Bartka był pierwszy raz w górach i szlak przeszedł bez trudu. Jego mama również. Choć oczywiście zamiast 6 godzin, zajęło nam to 10 godzin, czyli wycieczka na cały dzień. Jak i pozostałe dwa wypady. Poza tym my wchodzimy w 30-stopniowym upale. Jeśli ktoś nie lubi pić z górskich strumyków, powinien zaopatrzyć się w spory zapas wody. Szlak z Palenicy do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, bo o nim mowa, to przepiękny szlak z perełką – wodospadem Wielka Siklawa. Warto więc podążać cały czas szlakiem niebieskim, a zejść skrótem (czarnym szlakiem), który łatwiej pokonać w dół niż w górę. Po drodze często towarzyszy nam strumyk to po prawej, to po lewej stronie. Czyste wody stawów, kamieniste szlaki, zieleń, to niezapomniane chwile, piękne krajobrazy. Na górze schronisko z miejscami noclegowymi, posiłkami, napojami. Do Palenicy warto wybrać się busem lub dużo wcześniej zarezerwować sobie miejsce parkingowe. Wodospad Wielka Siklawa Dolina Pięciu Stawów Zakopane – Giewont Kolejny szlak to wyprawa z Kuźnic na Giewont. Mogą przestraszyć łańcuchy, ale jeśli ktoś jest uważny, da spokojnie radę. Nasi chłopcy - 9 i 10 lat z Zespołem Aspergera - dali radę bez problemu, z naszą asekuracją. Warto wejść ostatecznie na Przełęcz pod Giewontem, skąd również mamy piękne widoki. Szlak z początku jest łagodny do schroniska na Hali Kondratowej. Potem już strome podejście na sam szczyt. Szlak szeroki, więc łatwo o mijanki. Z każdym metrem, za plecami coraz to piękniejsze krajobrazy. Całość również zajmuje nam 10 godzin, ale naprawdę powolnym tempem, z wieloma przerwami. Wodę również po drodze możemy zaczerpnąć w dwóch miejscach z strumyka. Giewont Odcinek szlaku na Giewont Zakopane – Karb, Murowaniec Trzeci i ostatni tym razem górski wypad, w którym - nie ukrywam - ale się zakochałem. Szlak cudowny – co prawda możemy go skrócić znacznie, ale zupełnie nie warto. Żeby oszczędzić siły na kolejne około 10 godzin wędrówki, wjeżdżamy na szczyt Kasprowego Wierchu. Stąd kierujemy się do Schroniska Murowaniec. Przy dolnej stacji kolejki Gąsienicówka, skręcamy w prawo i kierujemy się na Karb. Po drodze mijamy kilka małych stawów, w których pięknie odbijają się szczyty pobliskich masywów górskich. Często możemy się ochłodzić przy strumykach. Zróżnicowana jak nigdzie dotąd roślinność oraz krajobrazy. Sam Karb to wąski szczyt, ale z pięknymi widokami. szczególnie z całego grzbietu, którym podążamy przez chwilę. My schodzimy do Schroniska Murowaniec i na pewno lepiej tą drogą schodzić, niż wchodzić, ze względu na strome podejście oraz fakt, że schodząc cały czas mamy przed sobą piękny Staw Gąsienicowy. Nad stawem obowiązkowy odpoczynek i potem krótki spacerek do schroniska. Po pięknych chwilach, najwspanialszych w moim życiu krajobrazach, schodzimy na dół. My wybieramy zejście przez Dolinę Jaworzynki. Całość kończymy w Kuźnicach. Żeby uniknąć kilkugodzinnych kolejek do kasy kolejki na Kasprowy Wierch, warto wcześniej zakupić bilety przez internet lub w biletomatach na terenie Zakopanego. Szlak na Karb Ciekawy przypadek na szczycie Staw Gąsienicowy Zakopane – Centrum i Jaszczurówka Kolejny dzień poświęcamy na odpoczynek. Cały dzień spędzamy w pokoju, grając w różnego rodzaju gry. Moczymy również nogi w pobliskim strumyczku. Fajne, płytkie i ciekawe miejsce znajduje się przy ulicy Tatary. Odwiedzamy też po południu Krupówki i kupujemy pamiątki. Ostatni dzień tzw. na walizkach, odwiedzamy Jaszczurówkę. Godzinkę spędzamy w Dolinie Olczyskiej, gdzie towarzyszy nam strumyk i nie przeszkadza nawet przelotny deszcz. Z racji, iż jest to niedziela, odwiedzamy piękną drewnianą kapliczkę NSPJ w Jaszczurówce. Przez chwilę się modlimy i dziękujemy za wspaniałe 10 dni urlopu i odwiedzenie kolejnych miejsc w tym rejonie naszego pięknego polskiego raju. W niepogodę też można Odpoczynki w centrum miasta Rekreacja także musi być Przepiękny kościół w Jaszczurówce Krzysztof Kaniecki autor zdjęć i tekstu przysłanego na Konkurs "Polska z dziećmi 2021" WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal
Najpiękniejsze trasy i najciekawsze miejsca w Tatrach, a przy okazji kilka tatrzańskich NAJ – jako idealne propozycje na wycieczki z dziećmi. Staraliśmy się, aby zestawienie obejmowało nie tylko atrakcyjne, ale też różnorodne wycieczki. Na liście znajdują się tatrzańskie doliny, najpiękniejsze jeziora, ale też jaskinie i miejsca widokowe. Z uwagi na fakt, że polecamy je głównie na rodzinne wycieczki – są to przede wszystkim łatwe trasy, dostępne także dla dzieci. Z listy mogą skorzystać również osoby odwiedzające Tatry po raz pierwszy – niezależnie bowiem od osobistych gustów, są takie miejsca, które powinny spodobać się każdemu turyście 🙂 1. Dolina Strążyska Dolina Strążyska – spacer z widokiem na Giewont, wodospad Siklawica Wycieczka do Doliny Strążyskiej to idealna propozycja na początek przygody z Tatrami, górski spacer, na tzw. rozruch. Trasa liczy raptem 2 km w jedną stronę, jednocześnie jest bardzo atrakcyjna i urozmaicona – dosłownie na wyciągniecie ręki mamy widok na tatrzański symbol – Giewont, a po obu stronach drogi piękne skaliste turnie. Na Polanie Strążyskiej można wstąpić na herbatę do bufetu. Wycieczkę kończymy przy pięknym wodospadzie Siklawica – z polany dojdziemy do niego w 10 minut. Dolina Strążyska to propozycja z kategorii – jak się nie nachodzić, a dużo zobaczyć 🙂 Ale pamiętajmy, że miejsce jest piękne i baaardzo popularne, w sezonie wakacyjnym może tu być naprawdę tłoczno. Z Doliny Strążyskiej prowadzą szlaki na Sarnią Skałkę, do Doliny Małej Łąki i na Giewont. Informacje praktyczne Punkt wyjścia: Zakopane, ul. Strążyska – wejście do Doliny Strążyskiej Długość trasy: ok. 4 km (tam i z powrotem) Czas przejścia (sam przemarsz): ok. 1:10 h (tam i z powrotem) Opis trasy: – Dolina Strążyska 2. Rusinowa Polana Rusinowa Polana – przepiękna panorama Tatr, Sanktuarium na Wiktorówkach z cudownym źródełkiem, wypas owiec na polanie i bacówka z oscypkami oraz widoki z Gęsiej Szyi Rusinowa Polana – to jedna z najlepszych widokowych miejscówek w Tatrach, warto dodać, że dostępna jest także dla dzieci w wózkach (szlakiem z Wierch Porońca). Miejsce jest absolutnie niesamowite – jak na dłoni zobaczymy przepiękną panoramę Tatr Wysokich, Lodowy szczyt, Baranie Rogi, Gerlach, Rysy. Latem na polanie prowadzony jest wypas owiec, a w bacówce można kupić oscypki. Będąc już na Rusinowej Polanie warto podejść na Gęsią Szyję (piękna panorama Tatr) – trasa nie jest wymagająca, trzeba tylko zachować ostrożność na szczytowych Waksmundzkich Skałkach, które są trochę śliskie. Warto wspomnieć jeszcze o jednym wyjątkowym miejscu – Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach. Znajduje się ono przy szlaku z Zazadniej na Rusinową Polanę. Jeśli wychodzimy i wracamy na Wierch Poroniec czy Palenicę Białczańską i nie będziemy przechodzić przez Wiktorówki, zachęcamy aby specjalnie tam podejść – z Rusinki jest to raptem 10 minut. Warto zobaczyć Sanktuarium oraz znajdujące się na dwupoziomowym murze tablice upamiętniające osoby, które zginęły w górach. Jest tutaj też źródełko – powszechnie uważa się, że woda ta ma właściwości lecznicze, uzdrawiające. Bardzo ciekawa jest historia związana z powstaniem tego wyjątkowego miejsca – pełny opis do przeczytania: Historia powstania Sanktuarium. Informacje praktyczne Punkt wyjścia: Wierch Poroniec – zejście do Zazadniej Długość trasy: ok. 9,5 km Czas wycieczki (sam przemarsz): ok. 3:30 Opis trasy: Panorama Tatr z Rusinowej Polany 3. Kolejką na Kasprowy Wierch Kolejką na Kasprowy Wierch – przejazd kolejką, piękne widoki z grani, najwyższy budynek i najwyżej położona restauracja w Polsce Tej atrakcji chyba nie trzeba zachwalać – Kasprowy Wierch należy do czołówki najpopularniejszych miejsc w Tatrach 🙂 Kolejka wywiezie nas na wysokości 1959 m – 26 metrów poniżej wierzchołka Kasprowego Wierchu. Co robić na Kasprowym Wierchu (np. z dziećmi), jeśli nie planujemy dalszej dłuższej wycieczki. Na pewno warto podejść pod Obserwatorium Meteorologiczne, które jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce (znajduje się na wysokości 1987 m), a tuż powyżej wejść na sam szczyt Kasprowego Wierchu. Zobaczymy stąd wspaniałą panoramę Tatr – od wschodu: Koszystą, całą Orlą Perć od Krzyżnego przez Granaty i Kozi Wierch po Zawrat, Świnicę, na południe słowacką część Tatr z Granią Hrubego i majestatycznym Krywaniem, a na zachód prawie całe Tatry Zachodnie z granią Czerwonych Wierchów i Giewontem. Bezpośrednio z górnej stacji kolejki możemy pójść główną drogą w kierunku Suchej Przełęczy (1950 m) i dalej ścieżką na szczyt Beskid (2012 m), gdzie przekroczymy już granicę 2000 m Można też oczywiście skorzystać z najwyżej położonej w Polsce restauracji (znajduje się na wysokości 1959 m w budynku górnej stacji kolejki). Jeżeli chcemy (i możemy) wybrać się na dalszą i trudniejszą wycieczkę, to mamy mnóstwo możliwości (w różnych wariantach): – główną granią przez Goryczkową Czubę na Czerwone Wierchy (czerwony szlak) lub na Giewont – zejść do Kuźnic zielonym szlakiem, który przebiega pod trasą kolejki linowej – zejść żółtym lub zielonym (Przeł. Liliowe) szlakiem do Schroniska Murowaniec i dalej do Kuźnic – wejść na Świnicę (2301 m), to już trudna eksponowana droga z łańcuchami Kasprowy Wierch Informacje praktyczne Stacja początkowa kolejki znajduje się w Kuźnicach. Stąd wagonikiem mieszczącym 32 osoby (latem) wyjeżdżamy w kilkanaście minut na górę . Kolejka kursuje co 10 min., przy gorszych warunkach pogodowych co 30 min. Do Kuźnic jest zakaz wjazdu prywatnymi samochodami, ale kursują tu bardzo często busy z centrum Zakopanego (przez Rondo Jana Pawła II). 4. Atrakcje Doliny Kościeliskiej Wąwóz Kraków, Smreczyński Staw, wywierzysko, jaskinie, Schronisko na Hali Ornak i wiele, wiele innych miejsc pięknych i z ciekawą historią znajdziemy w Dolinie Kościelskiej. Dolina zasłużenie należy do najpopularniejszych w Tatrach – ilość i różnorodność atrakcji sprawia, że można ją zwiedzać wielokrotnie, w różnych kombinacjach i o każdej porze roku. Jest także dobrym miejscem do wypraw w wyższe partie Tatr Zachodnich. Jeżeli tylko czas i siły pozwolą zachęcamy do przejścia całej Doliny Kościeliskiej -przed odpoczynkiem w Schronisku Ornak możemy dodatkowo odwiedzić Wąwóz Kraków lub Smreczyński Staw. Warto też zwrócić uwagę na Kapliczkę Zbójnicką oraz wywierzysko „Lodowe Źródło”, przy którym znajduje się drewniany pomost z ławeczkami. Ciekawa jest też Pisana Skała i związana z nią legenda. W dolinie znajduje się też 5 udostępnionych turystycznie jaskiń: Jaskinia Mroźna, Jaskinia Mylna, Jaskinia Raptawicka, Jaskinia Obłazkowa i Smocza Jama. Idealnym wyborem na pierwszą przygodę z jaskiniami jest Jaskinia Mroźna, ale aktualnie z powodu prac remontowych jest ona zamknięta (do końca 2022 r.). Pozostałe jaskinie wymagają już pewnego doświadczenia (łańcuchy, brak oświetlenia) i nie polecamy ich na wycieczkę z małymi dziećmi. Jeżeli nie macie doświadczenia w takiej turystyce – pozostaje poczekać do czasu otwarcia Mroźnej. Informacje praktyczne Długość trasy: ok. 12 km (plus 2,6 km (tam i z powrotem) i 120 m wzniesienia do Smreczyńskiego Stawu) Czas wyprawy: (sam przemarsz tam i z powrotem):2:45 h (plus 1:10 h do Smreczyńskiego Stawu – tam i z powrotem) Dokładne opisy trasy i atrakcji: Dolina Kościeliska Atrakcje Doliny Kościeliskiej Jaskinia Mroźna Jaskinie w Dolinie Kościeliskiej 5. Historia Tatr i Zakopanego w pigułce A teraz kilka propozycji mniej górskich, ale też ciekawych, wartych polecenia jako urozmaicenie wycieczek, ale też pomysł na gorszą pogodę. Narodowe Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem – zostało założone w 1889 r., jest jednym z najstarszych muzeów w Polsce. Posiada posiada 10 oddziałów – w tym 6 w Zakopanem. Muzeum posiada bogate zbiory: – zoologiczne, zbiory okazów ptaków i ssaków, bardzo cenną dziewiętnastowieczną kolekcję ornitologiczną Antoniego Kocyana, zbiór motyli większych i ważek tatrzańskich oraz kości niedźwiedzia jaskiniowego, głównie z Jaskini Magury w Tatrach – geologiczne (minerały i skamieniałości) o dużej wartości naukowej, – etnograficzne (sprzęty, ubiór, sztuka zdobnicza i rzeźba, a także pasterstwo górali podtatrzańskich), – dzieła sztuki (grafika, malarstwo, malarstwo na szkle, rzeźba i zbiory fotograficzne), – literatura związana z Tatrami Strona internetowa muzeum: Więcej propozycji atrakcji w Zakopanem na niepogodę: Co robić w Tatrach w czasie deszczu Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem – miejsce spoczynku wielu wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego i Tatr osób: znajdują się tutaj groby wielu słynnych postaci: przewodników, taterników, ratowników, sportowców, ale też artystów i pisarzy związanych z Podhalem. Przed cmentarzem stoi zabytkowy kościółek Matki Boskiej Częstochowskiej – najstarszy drewniany kościół w Zakopanem (1847–1852 r.). Nazwa cmentarza pochodzi od nazwiska darczyńcy ziemi, na której jest zlokalizowany, Jana Pęksy. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku to swoista historia Tatr i Zakopanego w pigułce. Planując odwiedzenie tego miejsca z dzieckiem warto wcześniej zapoznać się z historią tego miejsca i osób tu spoczywających. Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem 6. Wielki Kopieniec Wielki Kopieniec – wspaniała panorama Tatr, piękna polana i szałasy pasterskie, wywierzysko Wielki Kopieniec – niewielki, mający zaledwie 1328 m, to jedna z ciekawszych widokowych miejscówek w Tatrach. Z jego szczytu zobaczymy naprawdę imponującą panoramę – od Hawrania przez Kołowy Szczyt, Lodowy Szczyt, Koszystą, całą Orlą Perć, Tatry Zachodnie od Kasprowego Wierchu przez Czerwone Wierchy aż po Kominiarski Wierch. A patrząc w kierunku widocznego w dole Zakopanego zobaczymy na horyzoncie Pilsko, Babią Górę, Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki. Łatwą droga z Toporowej Cyrhli (Zakopane) dotrzemy tu zielonym szlakiem w ok. 1:10 h. Ale nie tylko widoki oferuje Kopieniec. Piękna jest też Polana Kopieniec, na której stoją zabytkowe szałasy pasterskie. Powrót możemy zaplanować tą samą drogą lub zejść do Doliny Olczyskiej, gdzie dodatkową atrakcją jest Wywierzysko Olczyskie i dalej w dół na Jaszczurówkę (przystanek autobusowy). Informacje praktyczne Punkt wyjścia: Zakopane,Toporowa Cyrhla (możliwy dojazd busem) Długość trasy: na Kopieniec i powrót tą samą drogą – ok. 5 km. Na Kopieniec i zejście na Jaszczurówkę – ok. 7 km Czas przejścia (sam przemarsz): na Kopieniec i powrót tą samą drogą – ok. 2:00 h. Na Kopieniec i zejście na Jaszczurówkę) ok. 2:40 h Opisana trasa (wersja zimowa): Zimowa panorama Tatr z Wielkiego Kopieńca Panorama Tatr z Wielkiego Kopieńca 7. Morskie Oko Morskie Oko – największy i najpiękniejszy tatrzański staw Morskie Oko to absolutnie obowiązkowy punkt na liście tatrzańskich wycieczek. Największe tatrzańskie jezioro, uważane również za najpiękniejsze, corocznie jest celem tysięcy turystów. Wszystko to sprawia, że w sezonie wakacyjnym i tzw. „długich weekendach” nad brzegiem stawu pojawiają się prawdziwe tłumy, dlatego jeśli chcemy nacieszyć oczy pięknymi widokami wskazane jest wyruszyć odpowiednio wcześnie rano. Jeśli tylko starczy nam sił warto zrobić sobie dodatkowy spacer wokół jeziora – 2,5 km. Można też podejść nad Czarny Staw pod Rysami, ale to już trochę ambitniejsza wycieczka. Z parkingu na Palenicy Białczańskiej prowadzi asfaltowa droga, można ją przejechać nawet wózkiem. Warto pamiętać, że odcinek ten liczy prawie 8 km., z dziećmi czeka nas zatem całodzienna wyprawa. Informacje praktyczne: Punkt wyjścia: Palenica Białczańska Długość trasy: ok. 17 km (plus 2,5 km wokół Morskiego Oka lub 4 km wypad nad Czarny Staw) Czas przejścia (sam przemarsz tam i z powrotem): ok. 4 h (plus 1 h wokół Morskiego Oka lub 1:30 h wypad nad Czarny Staw) Opis trasy nad Morskie Oko: Nad Morskim Okiem To oczywiście nie wszystkie miejsca w Tatrach, które można i warto odwiedzić rodzinnie. Najpiękniejsze dolinki tatrzańskie opisujemy w zestawieniu: Tatry – trasy z wózkiem dziecięcym Polecamy też: Łatwe trasy w Tatrach – propozycje wycieczek letnich
Dla wielu osób Giewont jest w zasadzie kwintesencją gór. To dość dziwne, biorąc pod uwagę, że daleko mu do rekordów wysokości. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: 1894 m to nie przelewki, ale też nie jest to jakaś niewyobrażalna wysokość. Za popularność tego szczytu wśród turystów odpowiada kilka czynników, a jednym z nich na pewno jest na Giewont - czerwony szlak z Doliny StrążyskiejZacznijmy od tej drogi, ponieważ jest ona w wielu przypadkach logistycznym ideałem. W zasadzie wiele osób zdecyduje się nawet zrezygnować z podjazdu busem na start, ponieważ odległości z tej strony Zakopanego są niewielkie i można sobie dołożyć kawałek, nie zmęczyć się zbytnio i zachować pełną sumie na szlaku o długości niecałych 6 km trzeba pokonać nieco ponad 1000 metrów wzniesień, więc wędrówka zajmie kilka godzin – 3,5 według oznakowania, przy czym należy pamiętać, że akurat na tym szlaku czasy będą zmienne i bardzo mocno uzależnione od jest to droga w miarę łatwa nawet dla osób niedoświadczonych. Zdecydowanie wyróżnia się walorami widokowymi – wiele osób uważa, że jest to najciekawsze wejście na Giewont. Problematycznym fragmentem może być trawers na Małym Giewoncie. Jeśli chcesz wyjść na szlak wiosną, upewnij się, że pokonasz ten kawałek trasy bezpiecznie. Zdarza się, że dość długo zalegają tu płaty śniegu, a poślizgnięcie się na nich może doprowadzić do tragicznego wypadku – było ich już tu całkiem sporo i z pewnością nie chcemy, żebyś powiększył te smutne statystyki. Latem przy suchej pogodzie nie będzie problemu z pokonaniem tego szlak na Giewont przez Dolinę Małej ŁąkiTen szlak jest prawdopodobnie najłatwiejszą drogą na szczyt Giewontu. Trasa jest odrobinę krótsza od czerwonego szlaku z Doliny Strążyskiej, jest też nieco mniej przewyższeń, natomiast głównym czynnikiem, który wpływa na to, że zwykle właśnie ta trasa jest sugerowana w przewodnikach jako najłatwiejsza, jest fakt, że nie ma tu trudniejszych odcinków, a cały szlak daje się łatwo przejść nawet przy nie do końca sprzyjającej tego szlaku nie ma tak imponujących widoków jak z tego z Doliny Strążyskiej, ale wiele osób docenia walory estetyczne choćby tylko dlatego, że droga prowadzi przez pięknie widoczny piętrowy układ roślinności wysokogórskiej. Tym samym o nudzie nie ma mowy. Kilka ciekawych punktów widokowych też oczywiście udaje się wychwycić i zrobić naprawdę niezłe nie jesteś pewien swoich umiejętności, to ta trasa będzie dobra na start. Nie jest długa, nie jest wymagająca technicznie, ale jednak jakąś kondycję trzeba mieć, żeby wdrapać się na szczyt i jeszcze mieć siłę się tam uśmiechnąć. Dolina Małej Łąki to szlak dla tych, którzy chcą się cieszyć wejściem, ale mieć jeszcze trochę sił na szlakiem z Kasprowego Wierchu na GiewontTo popularna droga z kilku powodów. Po pierwsze zaczyna się na Kasprowym, który sam w sobie jest ikonicznym szczytem, a na dodatek wjeżdża się na niego równie legendarną kolejką linową (tu od razu pierwsza uwaga: w sezonie oszczędzisz mnóstwo czasu, kupując bilet na kolejkę przez internet, zamiast stać przy kasie). Po drugie, jest to prosta droga. Co prawda latem na Kopie będzie wiało, a zimą zmieni się ona w lodowisko, ale przy dobrych warunkach nawet ten fragment nie stanowi większego porównaniu z poprzednimi szlakami ten, choć ma tę samą długość, to mniejszą sumę przewyższeń (nic dziwnego, skoro zaczyna się z innego szczytu). To niecałe 600 metrów w górę, a więc podejścia są generalnie łagodne. Atrakcją samą w sobie jest widok na Giewont „od tyłu”. Jeśli Twoja znajomość gór ogranicza się do bardziej sztampowych ujęć, ten widok będzie wydawał się jednocześnie dziwnie znajomy i obcy, bo zwykle masyw jest pokazywany od Zakopanego, a tu będziesz widział go od drugiej przejście tego szlaku nie wymaga większego doświadczenia, należy mieć na uwadze, że wiosną i jesienią, kiedy warunki jeszcze nie są do końca ustalone, będzie to miejscami dość niebezpieczne przejście, więc jeśli nie czujesz się pewnie i nie potrafisz się posłużyć odpowiednim sprzętem, to lepiej będzie się wycofać. Wielką zaletą tego szlaku jest fakt, że można go w banalnie prosty sposób uczynić większym wyzwaniem – wystarczy na Kasprowy wejść, a nie wjechać. Tak, tak, poza kolejką na ten szczyt prowadzi też pieszy szlak, który wcale nie jest tak bardzo popularny wśród turystów i choć nie jest specjalnie trudny, to daje naprawdę sporo szlak na Giewont z KuźnicTo zdecydowanie najłatwiejsza droga ze wszystkich, więc dobrym pomysłem może się okazać wejście jedną z poprzednio omówionych i zejście właśnie z tej strony. Zresztą kierunek „w dół” jest o tyle rozsądny, że latem „w górę” idzie tędy sporo ludzi. Paradoksalnie wcale nie jest to szlak z najmniejszym przewyższeniem (jest go tu ok. 900 metrów) na niespełna 6 km długości. Cały urok polega na tym, że w zasadzie nie ma tu jakoś wyraźnie bardziej stromych ta trasa ma szczególne walory widokowe? W zestawieniu z poprzednimi wygląda dość skromnie. Bardziej będzie to zresztą faktycznie „droga” niż typowy szlak, co tym bardziej sprawia, że warto tędy zejść. Kiedy jesteś zmęczony, powinieneś sobie drogę ułatwiać, a nie utrudniać. Oczywiście jeśli spadnie deszcz lub śnieg, to różne fragmenty drogi też staną się trudne i dość niebezpieczne, ale dotyczy to w równym stopniu w zasadzie każdej drogi w drodze jeszcze możesz zahaczyć o schronisko na Hali Kondratowej – bardzo urokliwe miejsce, gdzie sobie odpoczniesz przed drugim odcinkiem drogi. Nie chcemy też, żeby to zabrzmiało jak „szlak dla mięczaków”. Co to, to nie. Owszem, podejście jest łatwiejsze, ale jest spora grupa osób, która po prostu bardzo lubi tę drogę. Łagodna, szeroka, pozwalająca cieszyć się wypoczynkiem naprawdę jest warta wypróbowania. Poza tym – w górach nie ma mięczaków: warto znać swoje ograniczenia i zanim wejdziesz trudniejszą drogą, sprawdź, ile wysiłku kosztuje pokonanie tej mniej wymagającej – zapewniamy, że nie będzie to taki całkiem Kondracka - a teraz na szczyt GiewontuSzlaki wspomniane wyżej nie prowadzą tak naprawdę na szczyt Giewontu. Dochodzą do Przełęczy Kondrackiej, skąd na szczyt można dostać się w nieco ponad pół godziny (plus kolejka, bo latem jest to nie do uniknięcia). Ten fragment jest zdecydowanie najtrudniejszy i to mimo wprowadzenia jednokierunkowej organizacji ruchu na szlaku. Trzeba liczyć się z tym, że będzie tu wiało, po deszczu będzie ślisko, a tak czy inaczej, jest wąsko i zdecydowanie nie można liczyć na komfortowe wejść na Giewont unikając tłoku? Cóż – trzeba wybrać dzień poza sezonem i zdecydowanie przyspieszyć wejście na górę. Nie ma tu innej alternatywy, ponieważ sam szczyt nie jest wcale duży, kończy się granią, więc i wypadki na Giewoncie zdarzają się wcale nie tak rzadko. Zresztą nie wszystkie są przypadkami, ponieważ zanotowano tu sporo prób samobójczych – ze względu na ukształtowanie terenu w zdecydowanej większości szczyt generalnie nie warto też wchodzić w czasie burzy lub kiedy tylko zostało wydane ostrzeżenie o możliwej burzy. Nawet bez charakterystycznego krzyża szczyt przyciąga pioruny, a fakt, że trudno jest szybko stąd zejść, sprawia, że wypadki tego typu bywają naprawdę jest jeszcze coś: choć oczywiście widok ze szczytu jest naprawdę niezapomniany, to wiele osób, które weszły na Giewont, z różnych powodów ma swoje ulubione miejsca zupełnie gdzie indziej w obszarze masywu. Ostatecznie tłoczenie się pod krzyżem zabija część radości z obcowania z górami, które w zgiełku i ścisku tracą trochę swojego szlak na Giewont wybrać?Tak naprawdę wszystkie szlaki na Giewont są dość łatwe i w miarę popularne. Ten z Kuźnic i Kasprowego są chyba najbardziej zatłoczone, choć w praktyce przy takim ruchu trudno to w ogóle jakkolwiek stopniować. Na pewno jeden z tych dwóch będzie odpowiedni, jeśli nie masz wprawy w chodzeniu po górach albo czujesz, że nie jesteś w najlepszej formie – w obu przypadkach po drodze masz schroniska, gdzie złapiesz oddech i coś sobie zjesz. Na pozostałych szlakach oczywiście też możesz sobie odpocząć, ale już zaopatrzenie musisz nieść ze Giewontu, łatwe latem przy dobrej pogodzie, po deszczu, a tym bardziej kiedy na szlakach zalega śnieg, staje się sporym wyzwaniem. Nie zrobi to pewnie większego wrażenia na zaprawionych taternikach, ale amatorzy wędrówek często są skłonni lekceważyć zagrożenie. Tymczasem kilka metrów oblodzonego lub zaśnieżonego szlaku może stanowić śmiertelne zagrożenie. Zamiast więc zastanawiać się, jak wejść na Giewont, pomyśl o tym, kiedy to masz więcej czasu, to zdecydowanie polecamy wejście na Giewont z każdej strony. To już nie jest kwestia jedynie tego, że szlaki są łatwiejsze czy trudniejsze. Przede wszystkim każdy z nich ma inną charakterystykę i choć zbiegają się w tym samym miejscu, różna ekspozycja sprawia, że za każdym razem jest to ciekawe przeżycie.
Śpiący Tatrzański Rycerz– Giewont znajduje się w Tatrach Zachodnich– szlak na Giewont jest umiarkowanie trudny,– pamiętajcie, że w drodze na Śpiącego Rycerza napotkacie łańcuchy– na całą wycieczkę warto zarezerwować sobie około 6/7 h– krzyż na Giewoncie ma wysokość 15 mGiewont jest jednym z najbardziej popularnych tatrzańskich szczytów. Owiany licznymi legendami, dostojnie króluje nad Zakopanem. Jest symbolem miasta jak również i całych Tatr. W sezonie na szlaki prowadzące na Śpiącego Rycerza wyruszają rzesze turystów, ustawiając się w sławnych już kolejkach, tuż pod kopułą szczytową. Chyba tylko Kasprowy Wierch oraz Morskie Oko bywają wówczas bardziej oblegane. W drodze na Giewont czeka na Was krótka sekwencja łańcuchów, nieco ekspozycji a na górze słynny krzyż oraz przepyszne widoki! Zapraszamy na krótką opowieść o szlakach prowadzących na Śpiącego Rycerza, tak aby każdy mógł wybrać odpowiednią trasę dla siebie. Opowiemy o tym jak trudno wejść na Giewont, ile się na niego idzie oraz podrzucimy garść informacji o łańcuchach oraz opiszemy panoramy. Bo szczyt jest wart zmęczenia i bolących dla początkujących? Czy to odpowiedni szlak dla mniej doświadczonych turystów?Można przyjąć, że wszystkie szlaki prowadzące na Giewont spotykają się na Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Do tego miejsca szlak nie powinien przysporzyć Wam większych kłopotów. No może poza kondycyjnymi. Przysłowiowe schody zaczynają się dopiero teraz, na ostatniej prostej. Pamiętajcie, że z uwagi na ilość turystów, w obrębie kopuły szczytowej Giewontu, wprowadzono ruch jednokierunkowy. Do góry wiedzie zatem szlak po prawej stronie szczytu a do zejścia wykorzystuje się szlak po lewej stronie. Dokładnie tak jak to pokazaliśmy na zdjęciu poniżej. Na obu odcinkach znajdują się łańcuchy oraz nieco ekspozycji. Do góry, sekwencja wydaje się być relatywnie prosta. I jeżeli jesteś w miarę sprawnym turystą to nie powinna ona stanowić dla Ciebie problemu. Wspinaczka wiedzie po kamiennych stopniach oraz płytach. Miejscami skała jest tutaj wyślizgana przez miliony butów. Natomiast powrót, czyli zejście na Wyżnią Kondracką Przełęcz, to już nieco inna para kaloszy. W naszym odczuciu, zejście jest trudniejsze i wymaga większej uwagi. Trasa jest bardziej wyeksponowana, a skała dużo bardziej śliska i o upadek nie również o tym, że na samym wierzchołku nie ma za wiele miejsca, a północne ściany Giewontu, czyli te od strony miasta Zakopane, są mocno podcięte. Stopień trudności wzrasta znacząco przy mokrej i oblodzonej skale. Miejcie również świadomość, że Giewont jest bardzo niebezpieczny podczas burzy. Pioruny wówczas z lubością trafiają w metalowy krzyż ustawiony na szczycie. Co ciekawe, wiele osób szuka odpowiedzi, który tatrzański szlak jest trudniejszy – czy ten prowadzący na Giewont czy na Rysy. W naszej opinii trasa na najwyższy szczyt Polski jest bez porównania większym wyzwaniem. Zarówno kondycyjnie jak i technicznie. To zupełnie inna liga. Ale czy można polecić Giewont dla początkujących? Jeśli jesteście w miarę sprawni i nie straszna jest Wam ekspozycja to można rozważyć wycieczkę na Śpiącego Rycerza. Jednak wybierając się na szczyt, pamiętajcie o wspomnianych zagrożeniach i bezpiecznie szlak na Giewont wybrać?Poniżej odnajdziecie listę najpopularniejszych szlaków wiodących na szczyt Śpiącego Rycerza. W każdej propozycji znajdziecie informacje o parkingu, przewyższeniu, dystansie do pokonania oraz o tym, ile idzie się na Giewont. Wszystkie szlaki docierają w pierwszej kolejności na Wyżnią Kondracką Przełęcz (1725 m skąd następuje atak szczytowy opisany na końcu. Śmiało można przyjąć, że trasy na przełęcz mają zbliżony poziom trudności. Dzięki temu, każdy z Was dość łatwo wybierze wariant najbardziej do Was zatem będzie zależało od tego ile macie czasu, gdzie zostawiliście samochód, Waszej kondycji oraz Waszej fantazji. A jedynym ogranicznikiem niezależnym od Was jest fakt, że czerwony szlak przez Grzybowiec jest zamknięty w okresie od 1 grudnia do 15 maja. Zatem w drogę, ku przygodzie1. Najłatwiejszy szlak na GiewontTrasa: Kuźnice – Kalatówki – Hala Kondratowa – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 3h 21 min Dystans: 5,9 km Przewyższenie: 909 m + PowrótŚmiało można rzec, że niebieski szlak z Kuźnic (1025 m na Giewont (1894 m jest najpopularniejszą opcją dotarcia na szczyt Śpiącego Rycerza. W sezonie bywa tutaj tłoczno i gwarno. Głównie dlatego, że do Kuźnic można bardzo łatwo dostać się z centrum Zakopanego (kursują tutaj regularnie busiki jak również można ten odcinek przespacerować). Początek szlaku zaczyna się zaraz za kolejką linową na Kasprowy Wierch i następnie przez kocie łby mija klasztor albertynek na Kalatówkach. W dalszej części jest już dużo przyjemniej, bowiem szlak wiedzie szeroką, leśną ścieżką i trasa wkracza na piękną Polanę Kalatówki (ach te widoki na Kasprowy Wierch i wiosenne dywany krokusów). Na polanie możecie śmiało przysiąść na ławach oraz stolikach usytuowanych obok hotelu i skorzystać z oferty niewielkiego baru. Jednak to najwięcej ochów i achów zgarnia, oddalona o godzinę drogi stąd Polana Kondratowa. Bo to właśnie tutaj odnajdziecie urocze i kameralne tatrzańskie schronisko PTTK na Hali Kondratowej. Trzeba przyznać, że pięknie komponuje się w otoczenie a dodatkowo imponująco wygląda tutaj Polana Kondratowa oraz leżący za nią Długi Żleb część wędrówki na Giewont wiedzie wciąż w asyście niebieskich szlakówek, które trawersują zbocza Długiego Giewontu. Gdy tylko pojawią się pierwsze kamienne stopnie, ścieżką zaczyna intensywnie nabierać wysokości. Przed Wami najbardziej mozolny odcinek trasy na szczyt. Gdy miniecie przelewające się przez chodnik źródełko, będzie to niechybny znak że do Kondrackiej Przełęczy będzie brakowało Wam już tylko 25 min, a do Wyżniej Kondrackiej Przełęczy kolejnych 15 minut. Stąd jeśli nie ma kolejek do łańcuchów pod szczytem Giewontu, na szczycie zameldujecie się po kolejnych kilkunastu Szlak przez Kopę Kondracką na GiewontKuźnice – Kalatówki – Hala Kondratowa – Przełęcz pod Kopą Kondracką – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 4 h 36 min Dystans: 8,3 km Przewyższenie: 1200 m + PowrótTak naprawdę, ten wariant szlaku na Giewont jest rozwinięciem poprzedniej propozycji. Trasa z Kuźnic przez Kalatówki aż do schroniska na Hali Kondratowej jest tożsama i dopiero tutaj ścieżki rozdzielają się. Wspomniany wcześniej niebieski szlak gna po skosie w prawo w stronę Giewontu, natomiast proponowany tutaj zielony szlak, kieruje się na przełęcz pod Kopą Kondracką po skosie w lewo. Jest to ciekawa opcja, która wydłuża trasę o 1h 15 min, ale pozwala spojrzeć na Giewont z nieco innej perspektywy. Sami przyznajemy, że już kilkukrotnie daliśmy się skusić na ten wariant, gdyż jest on przepyszny widokowo!Z pod schroniska na Hali Kondratowej, szlak najpierw powoli zapuszcza się w otchłań Doliny Kondratowej, po czym zaczyna wspinać się niezliczoną ilością meandrujących serpentyn, równolegle do Długiego Żlebu Kondratowego, wprost na przełęcz pod Kopą Kondracką (1863 m Spod schroniska na grań trzeba liczyć około 1,5 h dość męczącego dotrzecie na grań przywitają Was przepiękne tatrzańskie widoki oraz czerwony szlak który przybywa tutaj z Kasprowego Wierchu (1987 m przez Goryczkową Czubę (zielone szlakówki kończą w tym miejscu swoją epopeję). Kolejny kwadrans to dalsza wspinaczka na pierwszego reprezentanta Czerwonych Wierchów – czyli Kopę Kondracką (2005 m Wyżej już dziś nie zawędrujecie. Ze szczytu rozpościera się wyborna panorama na Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie a sokole oko dostrzeże również Gorce oraz Babią Górę. Mimo, że często tutaj wieje, warto przysiąść i napawać się widokami!Zejście ze szczytu Kondrackiej Kopy w stronę Kondrackiej Przełęczy wiedzie już w towarzystwie żółtych szlakówek i powinno zając ono Wam około godziny drogi. W tym czasie zerkać będziecie głównie na naszego drzemiącego bohatera oraz na imponujące ściany Wielkiej Turni Małołąckiej, które opadają wprost do Doliny Małej Łąki. Na przełęczy z prawej strony dociera niebieski szlak ze schroniska na Hali Kondratowej. Na Giewont pozostają dwa kwadranse. Obie trasy często są wykorzystywane do złożenia przyjemnej i czarującej pętli na szczyt Śpiącego Rycerza. Taka wycieczka wówczas zajmie Wam nieco ponad 7h Giewont i Kasprowy w jeden dzień – najładniejszy szlak na szczyt Śpiącego RycerzaTrasa: Kuźnice – Hala Gąsienicowa – Kasprowy Wierch – Goryczkowa Czuba – Przełęcz pod Kondratową Kopą – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 6h 44 min Dystans: 13,2 km Przewyższenie: 1610 m + Powrót, Relacja: TutajSzlak z Kasprowego Wierchu na Giewont to doskonały wybór. Jeśli macie czas i siły to lepszej opcji dotarcia na Śpiącego Rycerza nie znajdziecie! Jest to fantastyczna trasa, która wiedzie granią w ślad za czerwonymi szlakówkami. Jest pięknie, widokowo i szalenie czarująco. A dodatkowo, co nas nieco zaskakuje, bywa tutaj pierwszej kolejności należy dotrzeć z Kuźnic na Kasprowy Wierch. Na potrzeby naszej opowieści macie do wybory trzy opcje. Pierwsza z nich, wiedzie zielonym szlakiem przez Myślenickie Turnie. Zajmie ona Wam 3h 15 min. Druga, którą najbardziej polecamy to spacer przez Halę Gąsienicową i zajmie Wam prawie 4h. Jest to fantastycznie widokowa opcja <3 w naszej opinii, samo przekroczenie progu Doliny Gąsienicowej z widokiem na tatrzańskie kolosy jest jedną z najcudowniejszych chwil w Tatrach! Jeśli nie macie sił ani ochoty aby wspinać się z Kuźnic na Kasprowy Wierch (to ponad kilometr przewyższenia) to pozostaje ostatnia, najszybsza opcja – kolej linowa na Kasprowy Wierch! Trzeba sięgnąć do sakiewki, ale za to w kilka chwil zameldujecie się na szczycie i rozpoczniecie wędrówkę!Szlak z Kasprowego Wierchu na Giewont zajmie Wam około 3h. I będzie to rewelacyjnie spędzony czas! Gdy opuścicie budynek kolejki, trzeba skręcić od razu w prawo i po schodach minąć budynek stacji meteorologicznej. Zaraz za nim znajduje się dzwon, który niegdyś podczas kiepskich warunków ułatwiał śmiałkom dotarcie na szczyt. Część dalszej trasy w stronę Giewontu widzie nieco eksponowany terenem na którym odnajdziecie dwa miejsca, gdzie zapewne będziecie musieli pomóc sobie rękami przy pokonywaniu aż na Kopę Kondracką prowadzi w asyście czerwonych szlakówek a trasa jakby faluje. Nie ma tutaj mocnych podejść ani zejść, więc można skupić się na widokach. Niesamowicie wygląda po słowackiej stronie Cicha Dolina oraz górujące nad nią Liptowskie Kopy. Warto co jakiś czas przystanąć i spojrzeć za siebie, gdzie zmieniająca się perspektywa uwypukla Świnicę oraz Walentkową Dolinę. A na wprost, przed piechurami mienią się Czerwone Wierchy! Prawdziwe mocniejsze podejście pojawia się dopiero od przełęczy pod Kopą Kondracką (tutaj też zameldujecie się jeśli będziecie maszerować wariantem numer dwa w naszej relacji). Na szczycie Kopy Kondrackiej, który wchodzi oczywiście w skład Czerwonych Wierchów pojawicie się po 1h 40min od momentu wyjścia z Kasprowego Wierchu. Tutaj też dotrzecie, jeśli rozpoczęliście szlak od Kir, czy też maszerowaliście niebieskim szlakiem na Małołączniak. Na szczycie Kopy następuje zmiana koloru szlakówek, ponieważ teraz czeka Was prawie godzinne zejście na Kondracką Przełęcz w ślad za żółtymi szlakowkami. Na przełeczy jak już zapewne wiecie, z prawej przybywa niebieski szlak od strony Kuźnic (wariant numer jeden w naszej opowieści).4. Śpiący Rycerz bez tłumów?Trasa: Gronik – Dolina Małej Łąki – Wielka Polana Małołącka – Kondracka Przełęcz – Wyżnia Kondracka Przełęcz – Giewont Czas wejścia na Giewont: 3h 25 min Dystans: 5,8 km Przewyższenie: 1003 m + PowrótJeśli nie przepadacie za tłumami na szlaku, to ta opcja będzie dla Was idealna. Samochód możecie zostawić na płatnym parkingu przy kasie TPN w Groniku. Dojedziecie tutaj w 10 minut z centrum miasta Zakopane. Kursują tutaj również busy kierujące się w stronę Doliny Kościeliskiej oraz wariant dotarcia na Giewont daje Wam możliwość przespacerowania całkiem przyjemnej i atrakcyjnej pętli. Zatem na Giewont proponujemy wybrać się opisanym poniżej wariantem, natomiast na powrót ze Śpiącego Rycerza możecie wykorzystać czerwonym przez Grzybowiec. Powrót zajmie Wam wówczas nieco ponad 2,5 h. Pamiętajcie tylko, o czym już wspominaliśmy, że szlak przez Grzybowiec jest zamknięty w okresie od 1 grudnia do 15 maja. Całość zajmie Wam wówczas około 6h. Jeśli natomiast przyjechaliście busem i nie ogranicza Was miejsce finiszu, to proponujemy powrót z Giewontu niebieskim szlakiem przez Halę Kondratową i tutejsze schronisko aż do Kuźnic (czyli zejść pierwszym wariantem wspomnianym w tekście). Czasowo wyjdzie praktycznie to samo, a pozwoli odkryć/spojrzeć na nowe rejony jednak do naszego spaceru – szlak na Giewont początkowo wiedzie w towarzystwie żółtych szlakówek, Doliną Małej Łąki. Po godzinie spaceru dotrzecie do wybitnie czarującej i onieśmielającej Wielkiej Polany Małołackiej. Będzie to idealne miejsce na chwilę odpoczynku przed dalszą wędrówką. Już tutaj będziecie mogli zerknąć nieśmiało na Giewont. O rozmiarach Wielkiej Polany Małołąckiej niechaj świadczy fakt, że spaceruje się nią aż 20 minut, nim znów zatopicie się leśnej głuszy. I wówczas zaczniecie intensywniej zdobywać wysokość. Szalenie wielkie wrażenia robią ściany Wielkiej Turni. Jest tutaj również nieco mniej znany Mnich Małołącki, którego zachodnie ściany opadają do Niżniej Świstówki. Szlak wiedzie Głazistym Żlebem z którego można dostrzec cel wędrówki. Po 3 h wędrówki dotrzecie finalnie na Kondracką, na której należy skręcić w lewo. 5. Giewont wprost z ZakopanegoTrasa: Dolina Strążyska – Polana Strążyska – Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz – GiewontCzas wejścia na Giewont: 3h 14 min Dystans: 5,9 km Przewyższenie: 1033 m + Powrót. Czerwony szlak na odcinku Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz, jest zamknięty od 1 grudnia do 15 maja (lawiny)Będzie to nasza ostatnia propozycja wycieczki na Giewont. Mimo, że znalazła się na końcu, to mamy do niej ogromną słabość a trasa ma spory potencjał i zaskakujący finał. Zapraszamy zatem na trasę, która ma tutaj wszystko co w górach najpiękniejsze – czarującą dolinę, szumiący wodospad, magiczny szczyt oraz wyśmienity punkt widokowy na tenże wierzchołek. Samochód możecie zostawić na jednym z kilku parkingów u wylotu Doliny Strążyskiej. Warto rozeznać się w cenach, ponieważ mogą się od siebie znacznie szlaku na Giewont wiedzie dnem uroczej Doliny Strążyskiej, skąd z pomiędzy listowia drzew przebija się wysoko cel wędrówki, nasz Śpiący Rycerz. Gdy osiągniecie Polanę Strążyską, na której znajduje się skałka Sfinks, kilka szałasów oraz czynna w sezonie herbaciarnia, szlak na Giewont odbija przez mostek nad Potokiem Strążyskim w prawo. Natomiast warto podejść jeszcze prosto pod Wodospad Siklawica (30 min do wodospadu i z powrotem). Teraz najtrudniejszy fragment – mozolne podejście przez las na Przełęcz w Grzybowcu (ok. 50 min). To nie koniec leśnego odcinka, ponieważ lasy rozstępują się dopiero dwa kwadranse dalej. I tutaj widoki na Dolinę Małej Łąki oraz Wielką Turnie wynagradzają trudy tej pory spaceruje się już dużo przyjemniej, co nie znaczy, że bez zmęczenia. Na odcinku znajdują się dwa miejsca, gdzie trzeba będzie wykorzystać ręce, ale to nic strasznego. Pierwsze z nich będzie ulokowane jeszcze w lesie, a drugie to nic innego, jak przekroczenie skalnego żebra opadającego z Małego Giewontu. Od tego miejsca szlak staje się nieco bardziej eksponowany. Jeśli zastanawiacie się, gdzie śpią zbrojni, to poniżej szlaku, choć już w lesie, znajduje się Jaskinia Śpiących Rycerzy 😊 Teraz szybkie podejście wzdłuż skalnego muru i szlak osiąga Siodło, skąd już widać krzyż na Giewoncie! 30 minut dalej dotrzecie na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Wejście na Giewont zostało opisane natomiast polecamy przez Kondratową Polanę, Kalatówki i odbicie czarnym szlakiem w stronę Sarniej Skały, dzięki czemu domkniecie pętlę w Dolinie Strążyskiej. Opis szlaku na Sarnią Skałę znajduje się tutaj. Niestety całość zejścia z Giewontu w takiej konfiguracji zajmie Wam około 5h. Natomiast powrót po własnych śladach przez Mały Giewont oraz Przełęcz w Grzybowcu to kwestia 2,5 oraz krzyż na GiewoncieNa początku najważniejsze informacje – szlak na Giewont w ostatniej fazie podejścia jest jednokierunkowy. Jak również w drodze na Śpiącego Rycerza odnajdziecie sekwencję łańcuchów. Z Wyżniej Kondrackiej Przełęczy na szczyt czeka Was kwadrans wspinaczki. Całość wraz z pobytem na wierzchołku plus powrót na przełęcz to kwestia 40 min. Choć to wszystko pod warunkiem, że na szlaku nie ma kolejek do łańcuchów. Bo w szczycie sezonu ten odcinek może zająć o zgrozo nawet kilka godzin! Zapewne kojarzycie zdjęcia w internecie przedstawiające tłumy turystów czekających do wejścia na według grafiku – najpierw po 8 minutach od przełęczy dotrzecie do miejsca, gdzie zaczyna się pętla szczytowa. Pamiętajcie, że podejście na Giewont odbywa się prawą stroną, co jest oznaczone niewielką tablicą informacyjną oraz strzałkami. Najpierw szlak wiedzie po kamiennych stopniach, a następnie przejdziecie po kamiennych płytach nabierając szybko wysokości. Finalny odcinek jest nieco wyeksponowany. Dodatkowo miejscami w skale są specjalnie wyżłobione stopnie. Łańcuchy na Giewoncie obecnie są nowe, zostały wymienione po tragicznej burzy w roku szczycie, wokół 15-metrowego krzyża nie ma specjalnie dużo miejsca, jednak pamiętajcie że północne stoki opadają pionowo w otchłań. Krzyż na Giewoncie pojawił się w roku 1901 i został ufundowany przez mieszkańców Zakopanego w 1900 rocznicę narodzin Chrystusa. A widoki? Palce lizać, widać Podhale, Babią Górę, Gorce i całą tatrzańską śmietankę. Natomiast sam masyw składa się z trzech zasadniczych części – Długiego Giewontu (1876 m), Wielkiego Giewontu (1894 m) oraz Małego Giewontu (1728 m) – całość jest długa na 2,7 km. Szlaku zejściowego z Giewontu szukajcie po drugiej stronie krzyża, na zachodniej stronie szczytu. W naszej opinii powrót ze Śpiącego Rycerza jest nieco trudniejsze aniżeli wdrapanie się na szczyt. Wszystko dlatego, że szlak biegnie tutaj już zdecydowanie bardziej eksponowaną a do tego wyślizganą skałą! Najpierw trzeba przejść niewielki uskok skalny i następnie asekurować się łańcuchami, które tutaj faktycznie przychodzą z pomocną dłonią. Schodźcie tędy bardzo na GiewontZejście z GiewontuPanorama z GiewontuInformacje Praktyczne– Szlak średnio trudny, ubezpieczony– Wejście do TPN płatne – cennik tutaj– Sprawdźcie prognozy pogody, podczas burzy jest tutaj nadzwyczaj niebezpiecznie– Na szczyt wybierzcie się poza sezonem, wówczas Was ugości i zauroczy– W sezonie na szczyt ciągną tłumy co znacząco wydłuża czas wycieczki (zatory przy łańcuchach)– Pamiętajcie, że szlak na Giewont przez Przełęcz na Grzybowcu jest zamknięty w okresie od 1go grudnia do 15go majaDrogi Czytelniku, jeśli nasz artykuł pomógł Ci znaleźć niezbędne informacje i teraz już bez problemu zaplanujesz górską wycieczkę, to będziemy wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do blogowej skarbonki. Dziękujemy pięknie! 🙂
wejście na giewont z dziećmi