wesele w październiku opinie

My zdecydowaliśmy się na Cegielnię bo to najbardziej wyjątkowe miejsce ze wszystkich. Nie wiem czy ceny aż tak kosmiczne biorąc pod uwagę że w umowie gwarantują ci że one nie wzrosną. Z tego co wiem (nawet z własnego doświadczenia) dużo lokali nie podaje konkretnych cen na sezon 2010 ale przewiduje podwyżkę o 20-30%. Ekspresowa organizacja. Po pierwsze, moi bliscy znajomi decydując się na październikową datę ślubu mieli szansę na ekspresową organizację całego przedsięwzięcia. Zaczęli mniej więcej w maju, a zatem załatwili wszystkie sprawy w 5 miesięcy. Zaznaczę, że mowa tu o tradycyjnym, dużym, polskim weselu. To ważny argument „za Z drugiej strony – temperatura za oknem nie jest już tak wysoka, jak w okresie letnim. Czy zatem warto decydować się na wesele w październiku? Przedstawiamy plusy i minusy tego rozwiązania. Moc barw. Wesele w październiku to idealne rozwiązanie dla osób, które stawiają na wyraziste, kolorystyczne akcenty. Odcienie brązu, intensywne Październik jest miesiącem, w czasie którego odbywa się wiele wesel i dla nikogo nie powinno to stanowić zaskoczenia. Z jednej strony, w jego nazwie pojawia się litera „r”, która, zgodnie z powszechnie obowiązującą opinią, gwarantuje młodym szczęście. Z drugiej zaś mamy do czynienia z miesiącem, w czasie którego zwykle panuje całkiem znośna pogoda, a jednocześnie… Studio FigleMigle. 500 zł. Ciechanów, mazowieckie. (0) Dodaj opinię. E-firma videospotkanie / umowa na odległość / podpis elektroniczny. 732-741 Wyświetl. Zdjęcia O nas Cennik Poznajmy się Opinie (0) Kontakt. nonton film lust caution movie sub indo. Wiwisekcja polskiego narodu według Wojtka Smarzowskiego poniewiera bardziej niż lejąca się strumieniami na ekranie wódka, a emocjonalnego kaca po seansie nie złagodzi żadna stawiająca na nogi mikstura. Będąc gościem na tytułowej imprezie, raz po raz dostajemy ciężkim obuchem po głowie, uświadamiając sobie po każdym ciosie, że tak naprawdę wesele jest stypą, podczas której reżyser opłakuje współczesną Polskę i pochyla się nad jej wstydliwą przeszłością. Najnowsze dzieło twórcy "Kleru" i "Wołynia" poraża ilustrowaniem skali ludzkiego zła, ale jednocześnie dławi się nadmiarem wątków i ugina pod ociężałą symboliką. Przed premierą nowego "Wesela" trzeba byłoby chyba wykazać się niewyobrażalną wręcz naiwnością, by zwiastun najnowszego dzieła Wojtka Smarzowskiego potraktować jako zapowiedź niezobowiązującej rozrywki w rytmach discopolowych przytupów i w towarzystwie zapijaczonych, wąsatych wujów. Bodaj najbardziej bezkompromisowy reżyser w Polsce pomiędzy zwrotkami weselnych przyśpiewek zainstalował ładunek o potężnej sile rażenia, którego odłamki trafiają praktycznie w każdą polityczną i światopoglądową sferę życia w naszym kraju. Jeżeli więc nastawiacie się na rubaszną zabawę w oparach satyry, to zaproszenia na "Wesele" nawet nie warto wyjmować z "Wesele": ani kontynuacja, ani remake, ani to, co nam się wydajeZgodnie z deklaracjami samego Smarzowskiego jego najnowszy film nie jest żadnym suplementem do dzieła z 2004 roku. Pod kątem stylistycznym to zupełnie inna opowieść, której wspólne elementy z pełnometrażowym debiutem reżysera oczywiście da się znaleźć. Weselni goście znów są mniej lub bardziej reprezentatywną próbką polskiego społeczeństwa, a popadająca w coraz większą ruinę i chaos impreza odzwierciedla wszystko, co w naszym kraju budowane jest na kłamstwie, pożądaniu, chciwości i nienawiści. Gospodarz uroczystości (Robert Więckiewicz), jak Marian Dziędziel sprzed lat, próbuje wydać za mąż córkę i łatać przy okazji coraz większe dziury w budżecie, pana młodego znów bardziej od wybranki serca interesują druhny i sprezentowany przez teścia sportowy wóz, a pazerny ksiądz pod stołem przelicza jeszcze grubsze pliki banknotów. Zobacz też: Trójmiejskie akcenty w nowym "Weselu"Tym razem jednak weselna zadyma stanowi dla Smarzowskiego jedynie pretekst do kolejnego po "Róży" i "Wołyniu" wglądu w bolesną historię Polski. Przebieg tytułowej uroczystości przywołuje w cierpiącym na demencję seniorze rodu fragmentaryczną pamięć o tragicznych wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat. Antoni Wilk (po raz ostatni na ekranie doskonale znany trójmiejskiej publiczności Ryszard Ronczewski) przypomina sobie dawną miłość do żydowskiej dziewczyny w czasach, gdy jakiekolwiek głębsze uczucia pacyfikowane były ogniem i ołowiem. W pokiereszowanym wspomnieniami umyśle staruszka rzeczywistość zaczyna coraz mocniej przeplatać się z przeszłością. Postaci i wydarzenia z okresu wojny pojawiają się w teraźniejszości i odwrotnie. Wszystkie nasze strachy w kotle "Smarzola"Niekiedy ten równie intrygujący, co ryzykowny zabieg sprawdza się doskonale, jak choćby w scenie kościelnej, gdy "dzisiejszy" kapłan piętnuje "tęczową zarazę", a ten sprzed lat karci z ambony "szerzące się żydostwo". Znacznie częściej jednak, szczególnie w drugiej połowie filmu, ta wymienność wątków i czasowych płaszczyzn zaburza płynność obu opowieści i pozostawia wiele historii bez dopowiedzenia. Jedną z większych bolączek "Wesela" jest właśnie wielogłosowość oparta na stereotypach i dość natarczywe miejscami poszukiwanie analogii. Punktem wyjścia są pogromy żydowskiej społeczności przez Polaków, które Smarzowski zestawia - czasami bezceremonialnie i dość chaotycznie - z dzisiejszymi nagonkami na środowiska LGBT, wrogością w stosunku do Ukraińców czy niechęcią na tle rasowym. Alegorie są aż nadto czytelne, ale zarazem bardzo apodyktyczne i nie zamierza bowiem w nowym "Weselu" za pomocą filmowego języka dyskutować z widzem. Wystawia Polsce autorską diagnozę, pod którą zapewne bardzo wiele osób się podpisze. Problem jednak w tym, że na ekranie taka nawałnica narodowych przywar, nierozliczonych grzechów i bardzo sugestywnych ostrzeżeń rozrzedza się w gąszczu wątków. Reżyser do jednego kotła wrzuca antysemityzm, ksenofobię i homofobię, krytykę kościoła i klas politycznych, ludzką małostkowość, zazdrość i nienawiść, seksizm, alkoholizm, emigrację zarobkową, weganizm i ubój zwierząt, handel ludźmi, kiboli, a nawet pandemię. Wszystko kipi, bulgocze i niejednokrotnie po prostu rozlewa się na bok, zostawiając wokół zupełnie obcy dotąd w kinie Smarzowskiego bałagan. Obrazy, od których chce się odwrócić wzrokRównie bezkompromisowy jak reżyser jest również język, którego używa do opowiadania wstrząsających momentami historii. Oczywiście do tego twórca "Domu złego" już nas wielokrotnie przyzwyczaił, ale w "Weselu" decyduje się na bardzo transparentną dosłowność. Sceny palenia żywcem ludzi w stodole czy uprzątania potem ich zwęglonych zwłok wbijają w fotel do tego stopnia, że zostają nam po seansie odciski. Siła obrazu jest porażająca, lecz bardzo często to jedyne narzędzie, którym posługuje się Smarzowski. Brakuje w "Weselu" psychologicznego wgryzienia się w postaci i bardziej szczegółowej analizy historycznych faktów, jak miało to miejsce choćby w "Wołyniu". Pojawiają się także sceny, które już bardzo niebezpiecznie balansują na granicy dobrego smaku. Dotyczy to szczególnie jednej, która wygląda tak, jakby do montażowni po kryjomu zakradł się Patryk Vega i wkleił do filmu jedną ze swoich ilustrowanych "anegdotek". Skłamałbym, że rzutuje to na ocenę całości, ale Smarzowskiemu chluby raczej nie przynosi. Wiele nadrabia tutaj sprawna ręka operatora Piotra Sobocińskiego, choć jego kadry często idą na marne przez absurdalnie szybki montaż, który zamiast dynamizować opowieść, wprowadza sporo znaków zapytania w kontekście fabuły. Aktorom również nie pomaga, bo właściwie tylko Robert Więckiewicz i Mateusz Więcławek (duże brawa!) mają "czym pograć". Świetnie wypada Agata Turkot, klasę pokazał nieodżałowany Ryszard Ronczewski. Wilki grasują w rzeźniOjciec panny młodej, Rysiek Wilk, którego gra Robert Więckiewicz, jest lokalnym (nieco podupadającym finansowo) oligarchą, który majątku i pozycji dorobił się na ubojni świń. Wizyta w jego zakładzie zapewne nie należałaby do najprzyjemniejszych dla wielu naszych zmysłów. Podobnie jest z "Weselem". To filmowa rzeźnia, w której Smarzowski w brutalny sposób szlachtuje polską mentalność, odsącza z niej grzechy przeszłości i serwuje widzom surowy produkt, który każdy przyrządzi na swój sposób. Czytaj: wedle własnych przekonań i światopoglądu. To niesamowicie mocny filmowy przekaz, ale bardzo kruchy w swojej filmu, wbrew obawom reżysera, nikt w Polsce nie zakaże. Wielu (w tym niżej podpisany) uzna, że należało to zrobić po prostu lepiej - subtelniej, z umiarem, ładem i szacunkiem dla widza. Większość powinna go jednak obejrzeć. Na pewno nikt nie będzie chciał o nim pamiętać. Pamięć, podobnie jak miłość, to jednak niezbędny element, by nie przywoływać na nowo ludzkiego zła, nienawiści i uprzedzeń. By - nawiązując do nazwiska głównych bohaterów - człowiek człowiekowi nie był Wilkiem. Obawiam się, że ten morał akurat zniknie w gąszczu kontrowersji i ataków na reżysera. Podobnie jak obawiam się, że nie trafi do tych, do których jest adresowany. Obym się mylił. OCENA: 6/10 (10 lat temu) 5 września 2011 o 19:15 Robił ktoś wesele w Drywie? Albo był gościem na takim weselu? Proszę o opinie. Jedzenie w restauracji pyszne, mam nadzieję że na weselu jest podobnie. Planuję wesele na 120-130 osób 0 2 ~kasia (10 lat temu) 7 września 2011 o 14:54 Proszę o opinie. Jedzenie, obsługa, kierownictwo... Cokolwiek??? 1 2 (10 lat temu) 7 września 2011 o 19:42 Hej, co prawda nie mam tam sama wesela, ale byłam w tym hotelu jak szukałam sali. Nowa sala jest dobudowana obok starej, przestronna ładna. Właściciela zna mój narzeczony osobiście i to bardzo miły i wydaje się zorganizowany człowiek. Więcej nie pomogę, powodzenia:) Sprzedam suknię ślubną: 0 2 ~kasia (10 lat temu) 7 września 2011 o 22:30 dzieki za odpowiedz ;) sale widziałam, całkiem mi sie podoba, pokoje nowo odnowione/wybudowane wiec wyglada to niezle. Dalej szukam opinii o organizowanym tam weselach... ;) 0 2 ~Explode (10 lat temu) 7 września 2011 o 23:22 Witam! Co prawda nie byłem gościem ani wesela tam nie robiłem jednak w Lipcu na weselu w Drywie byli moi teście. Ogólnie wobec organizacji/pokoi/obsługi wypowiadali się w samych superlatywach, z tego co wiem państwo młodzi również byli zadowoleni. Tak się tego nasłuchałem, że sam chciałem tam robić wesele ale niestety nasz termin już był zajęty ;) pozdrawiam 2 1 ~vkyt (10 lat temu) 8 września 2011 o 09:14 a ja byłam na imprezie chrzcin:) i oni robili jedzonko! bardzo smaczne!!! 1 0 ~kasia (10 lat temu) 12 września 2011 o 16:06 wiesz moze na ile osób bylo to wesele, na ktorym bawili się Twoi teściowie? zastanawiam się, czy nie bedzie ciasno, gdy zaproszę tam 130 osób. z tego co mowił właściciel wesel organizują dużo, trudno jednak doprosić się o opinie z pierwszej ręki ;) 0 0 ~DJ Bagno (10 lat temu) 12 września 2011 o 20:49 Nie będzie ciasno. Graliśmy w tej lokalizacji w 2010 roku dla 120 osób i miejsca było bardzo dużo. Polecamy. 3 3 ~kasia (10 lat temu) 14 września 2011 o 14:48 dzieki za odpowiedz. ktos jeszcze sie wypowie? ;) 0 0 ~kasia (10 lat temu) 11 października 2011 o 19:00 podbijam! jak oceniacie szanse u Drywy na wesele na 130 osob? ;) 1 0 ~karola (10 lat temu) 13 października 2011 o 09:24 Hej bułam na weselu tam w lipcu i uważam że 130 osób to za dużo jak na tą salę. wesele było na 80 i było jeszcze miejsce ale moim zdaniem nie na 130 0 0 ~grupa tequila (10 lat temu) 14 października 2011 o 20:29 Witam. Bardzo polecam ten hotel. Kuchnia niczego sobie. Zaczynając od ochrony po samego właściciela wszyscy zasługują na pochwałę. Wszelkie punkty harmonogramu zgrane z blokami muzycznymi, obsługa komunikatywna i współpracująca. Każdy z gości pewnie czuł, że impreza jest dobrze wyreżyserowana i nie ma momentów tzw. wpadek czy tym podobnych. Nad wszystkim czuwał właściciel, który (jak pamięć mnie nie myli) uczestniczył we wszystkim od początku do końca. Jeszcze raz polecam. 2 0 ~kasia (10 lat temu) 16 października 2011 o 12:10 boję się, że parkiet będzie za mały i będzie ciasno... ile osób bawiło się na tym weselu? 0 0 ~olka (10 lat temu) 17 października 2011 o 10:40 Byłam tam na weselu,jedzenie było bardzo dobre ,ładnie podane,było jedzenie dość sporo ale na 130 osób to może być tam trochę ciasno,pozdrawiam 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 00:08 byłam tam gościem na weselu pod koniec zeszłego roku. wesele na 130 osób i moim zdaniem miejsca było dość. jedzenie bardzo dobre, standard pokoi też. 2 0 ~kasia (10 lat temu) 22 października 2011 o 16:05 dzieki za odpowiedz ;) 0 1 ~Żaneta (10 lat temu) 5 sierpnia 2012 o 23:27 Byłam tam gościem na weselu mojej przyjaciółki i muszę powiedzieć, że wrażenia jak najbardziej pozytywne, począwszy od obsługi do menu, oraz wystroju sali. Z tego co mówiła mi pani młoda, dekoracje,obsługę oraz inne miała w cenie, a sala była naprawdę pęknie wystrojona:) I jeszcze nie zapomniany wjazd tortu na sygnale haha. 4 1 ~Dj Crazy prezenter muzyczny (10 lat temu) 6 sierpnia 2012 o 12:32 okazję prowadzić wesele i poprawiny w dniach na 70 osób w Hotelu Drywa , Dworek. Powiem tak dekoracja sali bardzo ładna,obsługa miła i szybka, jedzenie dobre ale pewnie dobrze dobrane menu przez parę młodą ,(Nic nie przypalone i świeże). Fajnym pomysłem jest wjazd Tortu weselnego na Rowerze z lat 70. Jeżeli chcą państwo zobaczyć filmy jak wyglądał wystrój sali i inne elementy wesela w jakości HD które nagrywał mój asystent, to zapraszam na spotkanie w celu pokazania. Współpracuje z Hotelem Drywa więc państwu to proponuję. Pozdrawiam KONTAKT ZEMNĄ! Tomasz Kołodziejski Dj Crazy Prezenter muzyczny Telefony : 505-677-100 (Play) 507-942-129 (Orange) E-Mail: djcrazy8@ 0 2 ~Kasia (9 lat temu) 15 sierpnia 2012 o 19:35 Coś mało opinii o tym hotelu. Ktoś był i coś powie bądź ma zdjęcia? 0 0 ~Dj Crazy 3-miasto (9 lat temu) 15 sierpnia 2012 o 22:38 ja mam zdjęcia i filmy. 0 0 ~Kasia (9 lat temu) 15 sierpnia 2012 o 23:55 Bede wdzieczna jesli mi je Pan wysle. kasiadynka@ 0 0 (9 lat temu) 7 września 2012 o 20:48 ja mialam tam wesele niedawno i powiem tak PROSZE UWAZAC NA WLASCICIELA. Nam w dniu slubu zmienil stawke za osobe, tuz przed slubem wzrosla stawka za pokoj hotelowy. Pan wlasciciel najpierw jest bardzo mily i niemal jest w stanie sciany przestawiac na potrzeby pary mlodej a im blizej daty slubu to steka, ze wszystko po kosztach robi. W dniu naszego slubu bylo 34 stopnie ciepla a napoje na stole nie byly chlodzone. Jedynie woda z cytrynka byla chlodnawa. A to wszystko po to aby napoi nikt nie ruszal i wlasciciel sprzedal nam te napoje ponownie w dniu poprawin. OSTRZEGAM przed umowa w tym hotelu. Jest ona nieprecyzyjna i jest tam wzmianka, ze cena moze ulec zmianie w zaleznosci od inflacji. NIE ZGADZAJCIE SIE NA TO!!! Moje rady w sprawie umowy: 1. ustalic sztywno cene jaka sie bedzie placic za osobe - wykreslic ta wzmianka o inflacji, 2. ustalic cene za pokoj od osoby( ja bylam naiwna i uzgodnilam slownie cene 40 zl a w przed dzien wesela wlasciciel zapytal mnie a kto pani taka cene podal? i placilismy 50 zl od os a w hotelu bylo 60 gosci) 3. okreslic ile litrow napoi przeznacza hotel na osobe i miec nad tymi napojami swoja piecze, 4. alkoholem niech sie zajmuje ktos z rodziny /znajomych i poprosic klucz od kantorka, gdzie bedziecie trzymac alkohol, napoje itp 6 9 ~ (9 lat temu) 8 września 2012 o 14:13 Witam serdecznie, czekałem,aż w końcu napiszą Państwo swoje "oskarżenia", które są stekiem bzdur,ale zacznijmy po kolei. chodzi o cenę, to faktycznie wzrosła, nieznacznie ,ale wzrosła tylko ze względu na podwyżkę cen produktów, zawsze przy każdej rezerwacji wesela, mówimy ile będzie wynosić cena za osobę na dzień dzisiejszy,ale zaznaczamy też,że może wzrosnąć w przyszłym roku z przyczyn niezależnych od nas,ceny wrastają co roku i jest to nieuchronne,na ile możemy się do tego przystosować, na tyle próbujemy,ale w końcu i my musimy też podnieść cenę, nikt dzisiaj niczego nie robi za darmo niestety. pierwsza partia napoi stoi na stołach około 30 min przed ustaloną datą rozpoczęcia wesela, więc jest to oczywiste,że po pewnym czasie zrobią się one ciepłe,kolejne partie dostawianych napoi były już schłodzone,ale to był akurat wyjątkowo upalny dzień i to naturalne, że szybko się robiły ciepłe, z naturą się nie w której goście by wchodzili na salę, a nasza obsługa dopiero wtedy by rozstawiała napoje na stoły, byłaby mało profesjonalna. były regularnie dostawiane, nie bardzo rozumiem,tego iż sprzedałem je ponownie na poprawinach, napoje na poprawinach,albo my dostawiamy i jest to dodatkowo płatne, albo Państwo we własnym zakresie je dostarczają, wszystko było ustalone wcześniej z Państwem. w każdym obiekcie świadczącym usługi weselne, w umowie zawarta jest taka wzmianka, każdy normalny człowiek, rozumie,że ceny produktów rosną z roku na rok. 5. Cena za pokój, 40zł za pokój/osoba, owszem taka cena funkcjonowała, ale około 3 lat temu, więc musiała Pani coś źle zrozumieć. z góry ile ma przypadać litrów na osobę, jest nierozsądnym rozwiązaniem, gdyż tak naprawdę nigdy nie wiadomo ile tych napoi pójdzie na wesele, w naszej ofercie jest nielimitowana liczba napoi gazowanych i soków na wesele, więc ustalanie ich z góry jest bezsensowne,oczywiście moglibyśmy na to nalegać i ustalić jakąś minimalną liczbę napoi na osobę z korzyścią, dla nas, ale tego nie robimy. 7Ostatni argument aby alkoholem zajmował się ktoś z rodziny,to żaden problem, ponieważ, przy omawianiu wesela ustalamy,czy ktoś z rodziny ma roznosić alkohol, czy obsługa,ale Pani chyba o tym zapomniała. Podsumowując, wszystkie argumenty Państwa są wyssane z palca, od początku młodzi zachowywali się jakbyśmy tylko czekali na jakąkolwiek okazje, aby ich okraść, lub zrobić jakiś przekręt, zapewniam Państwo, że gdyby tak było to nasz obiekt nie działał by już na rynku od ponad 15 lat, jeżeli coś zawiniło to wybujałe ego państwa młodych, oraz niezrozumienie tego co się do nich mówi. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. 13 3 (9 lat temu) 8 września 2012 o 18:15 To nie oskarżenia to fakty. Szkoda, ze nie byl pan tak gadatliwy na naszych spotkaniach tylko siedzial jak trusia. A co wy macie napisac..., że nawaliliscie, no chyba nie jest normalne, aby informowac o zmianie ceny za osobe w dniu wesela!!! No chyba, ze w hotelu drywa po tym incydencie poprosilam kilka hoteli o przeslanie umowy na org zabawy weselnej - w zadnym nie bylo wzmianki o podnoszeniu ceny ze wzgl na inflacje. Dobry zarzadca kalkuluje koszty i uwzglednia inflacje a Polska nie jest jakims rozpiepszonym gospodarczo krajem, w ktorym inflacja wzrasta z roku na rok o 50% . Nie jest moim zamiarem powiedziec, ze wszystko u was jest do bani. Jedzenie bylo super... no oprocz tego, ze jeden z gosci znalaz gąsienice w jedzeniu ( i nie omieszkał pokazac jej w kuchni) szkoda, ze nie pokazal jej panu. Obsługa 1. dnia była super, miła. Sala przystrojona fajnie. No sory, ale trudno powiedziec o nas, ze myslelismy od samego poczatku, ze chcecie nas wykiwac. Bo gdybysmy tak podeszli do sprawy to w zyciu nie podpisalibysmy tak skonstruowanej umowy. Ale to, że wzbudzanie zaufania macie opanowane do perfekcji trzeba wam przyznac - szkoda, ze to tylko pozory. No coz za naiwniactwo i wiare, ze ludzie maja dobre zamiary wobec ciebie trzeba placic. No szkoda, ze hotel drywa zawsze bedzie przywolywal mieszane uczucia brrrrrrrrrrrrr 10 12 ~Madzioor (9 lat temu) 9 października 2012 o 17:09 Ja tam miała ostatnio wesele i muszę powiedzieć, że jestem zachwycona, niczego nie brakowało na weselu, soków,napojów, jedzenie zabraliśmy jeszcze do odmu, po poprawinach, gdzie indziej za to wszystko musiałabym zapłacić, ogromne pieniądze, a w Drywie, okazało się, że cena jest bardzo racjonalna. Gorąco polecam, proszę nie słuchać plotek, tylko najpierw przyjechać i sie dowiedzieć wszystkiego co i jak ;) 3 5 ~Patrycja (9 lat temu) 7 listopada 2012 o 21:52 witam wszystkich nie zdecydowanych, moje wesele w hotelu drywa odbyło się w czerwcu tego roku i jestem bardzo zadowolona,wszystko odbyło się tak jak ustaliliśmy,jedzenia było bardzo dużo i zróżnicowanie,obsługa bardzo dobrze o nas zadbała,co ważne talerzyki były często zmieniane,o co się bałam mając doświadczenie z innych sali też jest bardzo przyjemna i wszystkim 1 3 ~sami sobie odpowiedzcie ;) (9 lat temu) 8 listopada 2012 o 11:57 hmmm ciekawe ze ma prawie identyczne ip jak madzior i patrycja... , ciekawy zbieg okoliczności ale to na pewno przypadek.... ;) 6 0 ~cz, (9 lat temu) 8 listopada 2012 o 12:04 haha też na to zwróciłam uwagę i nie wydaje mi się żeby to był przypadek :D :D 3 0 ~Kris (8 lat temu) 28 sierpnia 2013 o 12:25 Ten zakres ip to zakres neostrady, a zorientowani wiedzą że w dość dużym promieniu od hotelu nie ma alternatywy dla neostrady więc na ip to ja bym nie patrzył. Chociaż kto wie ;). Znam kilka osób co robiło tam wesela, stypy i jakieś imprezy okolicznościowe i byli zadowoleni, nikt się nie żalił. 0 0 ~Jola (6 lat temu) 21 marca 2016 o 11:15 Ja zamawiałam wesele w innej restauracji na dwa l lata przed uroczystością i cena obowiązywała mnie taka sama jak w umowie nie ma mowy o żadnej inflacji . Panu coś się pomieszało . 0 0 ~anna marta 3miasto (9 lat temu) 5 lutego 2013 o 12:30 U Drywy nie polecam wesela powyzej 100 osob. Zmiesci się przy stolach wiecej,ale ludzie siedza upchani i miejsca na tanczenie jest niewiele. Jedzenie jest dobre,ale miesa mnie nie zachwycily. Jest tyle przypraw i ziol,ze mozna wyczarowac cos naprawdę oryginalnego i pysznego. Tu niestety mi tego zabraklo. Salatki dobre,ale grecka nie powinna stac cala noc na stolach,bo wizualnie i samkowo po kilku godzinach traci. Napoje nie sa chlodzone jak utrzymuje,bo butelka napoju wylozona na stol przy roznicy temperatur jest po prostu mokra. Czego nie zauwazylam. Obsluga jeszcze jakies 3-4 lata temu byla znakomita i godna polecenia,przynajmniej w dniu wesela. Usmiechnieta,gotowa do pomocy,profesjonalna. O ile pamietam (bylam kilkakrotnie tam na weselach) glowna kelnerka byla Pani Edytka,ktora pracowala razem ze swoja corka i jeszcze z taka bardzo szczupla dziewczyna,niestety ich imion nie pamietam. Ale jeżeli Panie beda czytac moj post proszę o kontakt annamarta12031981@ ,polece na przyszlosc. Na poprawinach niestety kelnerki się zmienily i obslugiwaly nas z grobowymi minami. Moj maz,prosil kilkakrotnie o herbate,jednak się nie doczekal,a za kazdym razem byl zapewniany,ze herbata się 'robi'. Teraz obsluga się zmienila i już tej jakosci nie ma. A szkoda. Bo dla mnie to bardzo wazny aspekt. Alkohol warto miec pod kluczem. Sala jest bardzo piekna,toalety również. Jest czysto i lokalizacja swietna. Duzy parking,nowa czesc hotelu jest zadbana. Pomysl z rowerem super. Warto isc do radcy prawnego z umowa,bo to sa zbyt duze pieniadze,zeby popelnic błąd. Pozdrawiam. Anna. 5 2 (9 lat temu) 5 lutego 2013 o 22:20 Czy możesz podać jeszcze raz maila? ten jest nieprawidlowy 0 0 ~anna marta (9 lat temu) 7 lutego 2013 o 11:42 @ Przepraszam,pominelam kropke. 0 0 (9 lat temu) 10 marca 2013 o 23:19 oj u Drywy to alkohol na pewno pod kluczem i ciasta policzone na koniec wesela, bo moze sie okazac, ze przez noc wyparuja 2 3 ~Magda (9 lat temu) 5 kwietnia 2013 o 10:23 Byłam na weselu w Hotelu Drywa u moich znajomych. Sala piękna, przestronna. Na stołach żywe kwiaty. Jedzenie naprawdę wyśmienite a obsługa super! Polecam wszystkim. Moje wesele na pewno też się tam odbędzie. 3 1 ~Bobikowa (9 lat temu) 5 kwietnia 2013 o 13:10 Magda a kiedy byłaś na tym weselu?... 0 0 ~Magda (9 lat temu) 6 kwietnia 2013 o 17:31 Bylam w zeszłym roku w czerwcu. 0 0 ~:) (9 lat temu) 7 kwietnia 2013 o 14:44 Byłam tam rok temu u przyjaciółki na weselu, sala naprawdę ładnie wyglądała,stoły też, jedzenie było smaczne , na takie rzeczy nie mogę nic złego powiedzieć. Wszystko czyste,toalety i pokoje. Ale faktem jest,że słyszałam,że ojciec panny młodej nie był zachwycony, gdyż w dniu wesela dowiedział się o podwyżce kosztów, szczegółów jednak nie znam. Tak czy siak my nie robimy tam wesela, gdyż sala jest dla nas za daleko. Jeśli chodzi o wygląd to na plus. Reszta to chyba kwestia starannego dogadania szczegółów. 2 1 ~Polecamy Katarzyna i Jacek (9 lat temu) 14 kwietnia 2013 o 15:44 Z wielką przyjemnością chcielibyśmy podzielić się wrażeniami z wesel w Drywie. Tak się złożyło, że byliśmy na dwóch weselach, za każdym razem wielkość sali, wygląd i wystrój stołów jak i całej sali robi niesamowite przyjemne wrażenie, chciało by się tam przebywać przez cały czas ,różne rodzaje oświetlenia sali, bardzo bardzo przyjemny klimat,dania wszystkie ładnie udekorowane ,bardzo dobre w smaku,obsługa bardzo profesjonalna i organizacyjnie spięte na ostatni obecni również zadowoleni i zachwyceni. 4 1 ~Joanna (9 lat temu) 30 kwietnia 2013 o 22:30 Miałam wesele w Hotelu Drywa 2 lata temu i zupełnie nie rozumiem tych negatywnych opini. Właściciel wszystko starannie wytłumaczył co jak będzie wyglądać, jakie czego są koszty, więc przy rozliczeniu nie było żadnych niespodzianek, lub nagłych podwyżek, tak jak było ustalone tak już zostało. Jedzenia było bardzo dużo i bardzo smacznie, zabraliśmy jeszcze dużo smakołyków ze sobą po poprawinach. Co do alkoholu to ustalone było, że roznosi go świadek i tak też było, żadna osoba trzecia tam nie wchodziła, ani nim nie zarządzała, obsługa miła, profesjonalna, uczynna. W pełni polecam. 4 1 (9 lat temu) 10 lipca 2013 o 19:30 miałam wesele w hotelu drywa i mogę go szczerze polecić :) wszystko bardzo smaczne i w ilości nie do przejedzenia. Zabraliśmy jeszcze jedzonko po poprawinach do domu i nie wiedzieliśmy co z tym zrobić. Dodam, że wesele było na 152 osoby i wszystko było super zorganizowane. Alkohol roznosiła obsługa i nie było z tym żadnego problemu. Zostawiono po poprawinach wszystkie puste butelki w kartonach, żeby sprawdzić czy stan się zgadza, więc nie ma możliwości aby wyparował, tak jak pisze mojażona kilka postów wyżej. 4 1 ~Alicja (9 lat temu) 10 lipca 2013 o 20:30 Byłam na rozmowie w Drywie i na wstępie dostałam info ,że cena jest nie pewna ,że w przyszłym roku może się zmienić - że niby wielka inflacja :P Chciałam się umówić ,że przy podpisywaniu umawiamy się na konkretne kwoty i nie ma żadnych zmian - na tym skończyło się spotkanie bo nie było takiej opcjii :) 3 6 ~Zawiedziona (8 lat temu) 6 października 2013 o 19:21 Niesmaczne jedzenie w restauracji Drywa. Często zajeżdżaliśmy po drodze do restauracji Drywa na jedliśmy w sobotę była Strogonof bez wyraźnego smaku / ot taka sobie,jadłam lepsze/,ale drugie danie , chociaż zamówiliśmy świeżynkę / mięso wieprzowe podsmażone,a potem duszone z cebulką/ to była totalna słone i nie czułam ,że jem jak Strogonof na pierwsze danie /zupa/.Nie wiem jak można tak spieprzyć mięso,żeby prostego dania nie przygotować jak w rodzinnym domu,po każdym świniobiciu,mama przyrządzała świeżynkę,ale to była prawdziwa świeżynka pachnąca i smaczna i chciało się ją jeść na więcej nie przyjedziemy na obiad,żeby na dobre nie stracić smaku z 10 4 ~ja (8 lat temu) 7 stycznia 2014 o 12:01 a moze zwyczajnie nie masz smaku......... wiec jedz do mamy,zrobi lepsza swiezynke 1 4 ~gość (8 lat temu) 28 stycznia 2014 o 22:18 Chyba ty nie masz smaku,bo tak spieprzyć mięso,żeby było bezsmakowe to potrafi ktoś,kto nie zna się absolutnie ani na smakach ani na się telefon do Magdy Gessler,może nauczyłaby jak należy gotować,żeby nie podawać gościom takiej słonej po prostu zmienić szefa kuchni na kogoś,kto zna się na gotowaniu i robi to z sercem a nie z konieczności. Gdybym nie miała smaku jak ty,obojętne byłoby mi co zjadłam,a jednak mam smak i to nieprzeciętny,bo wiem co jest dobre i smaczne a co po prostu niezjadliwe,płaci się za to pieniądze i wymaga normalnego, smacznego jedzenia a nie jakieś słonej brei ,nie podobnej do mięsa. A mojej Mamie nigdy nie dorównasz w gotowaniu,bo się po prostu na tym nie znasz. 10 4 ~gość (8 lat temu) 3 lipca 2014 o 14:14 miałam przyjemnośc być na weselu - było super , jedzenie bardzo dobre,ładnie podane i dużo. Obsługa miła. Pokoje ładne i czysto. Warto było tam zorganizować. 1 0 ~Nina i Grzegorz (7 lat temu) 8 lipca 2015 o 11:20 Miałam tutaj wesele 4 lipca 2015. Jesteśmy z mężem zachwyceni obsługą jak i podejściem Pana Drywy do klienta. Pan Drywa jest przesympatycznym człowiekiem, ma również bardzo rzeczowe podejście, z góry wiedzieliśmy o wszystkich kosztach wesela. Bardzo cenne było dla nas, że właściciel do późna w nocy czuwał nad przebiegiem wesela. Dania były przepyszne, niczego nikomu nie zabrakło, zostało jeszcze wiele do rozdania. Obsługa była perfekcyjna, wszystkie potrawy były podawane co do minuty wg harmonogramu, a zastawa stołowa była często wymieniana. Goście spali w pokojach i byli bardzo zadowoleni z ich czystości i schludności. Całym sercem polecamy :-) 0 0 ~przemek Sosnowski (7 lat temu) 18 lipca 2015 o 21:26 Ja byłem tam tylko w hotelu. Personel olewa klienta a sam hotel na 2-. DDodatkowo na tym parkingu probowali ukjtasc mi samochod .wyrwali mi zamek w drzwiach poryzowali dzwi. Jak powiedziałem o tym właścicielowi on powiedział ze kamery są do połowy budynku co dla mnie jest śmieszne i bardzo podejrzane. A sam właściciel w ogóle nie zainteresował się moja sytuacja. Więc jeżeli chcesz żeby ktoś za*ebali ci samochód to zrób tam wesele . Zdecydowanie odradzam!!!!! 2 0 ~Klaudia (6 lat temu) 10 stycznia 2016 o 09:33 My ze swojej strony z czystym sumieniem możemy polecić Hotel Drywa. Braliśmy ślub w listopadzie 2015 roku. Pan Drywa jest bardzo zorganizowanym człowiekiem, zaufaliśmy w 100% i nie zawiedliśmy się. Obsługa Hotelu również spisała się na medal, jedzonko pyszne i dużo, pokoje czyste, sala przestronna i ładnie wystrojona! :) Jeszcze raz gorąco polecam ! 0 0 ~Gość (2 lata temu) 4 stycznia 2020 o 17:54 Witam w tym. Hotelu miałam. Okazję śpiewać jako zespół muzyczny powiem szczerze że nigdy przenigdy nie spotkałam. Się z takim hamstwem że strony właściciela... Żenada.. Powiem. Tak jedzenie nie trafiło na stół pomimo że pan młody płacił za zespół. Itp. 100% kiedy się upomnielismy to pan zbesztal nas przy gościach zakazał podchodzić do nas kelnerkom masakra dziewczyny przestraszone na poprawinach pusty stół gdy Szefowi że jesteśmy głodni i chcemy coś na ciepło to powiedział co my chcemy dostaliśmy cherbate i kawe masakra nigdy tego nie zapomnę ostatnio miałam młodych którzy tam. Będą mieć wesele niestety odmówiłam przykre to było. Ale po tym. Jak nas potraktowano moja noga nigdy tam. Nie stanie 0 0

wesele w październiku opinie