wezwanie do wskazania użytkownika pojazdu

W odpowiedzi wpłynęło oświadczenie właściciela w/w firmy (), w którym wskazał on jako użytkownika pojazdu M. B. (1). Do wskazanego przez właściciela, użytkownika pojazdu zostało wysłane wezwanie dotyczące zarejestrowanego wykroczenia, oraz druki oświadczeń o wyrażenie zgody na przyjęcie grzywny w drodze mandatu karnego. roku, że właścicielem w/w pojazdu jest E. N., do której wysłano wezwanie wraz z formularzami oświadczeń o wyrażeniu zgody na ukaranie mandatem karnym za popełnienie wykroczenia z art. 92a kw, bądź do wskazania kierowcy, który prowadził pojazd w dniu popełnienia czynu oraz formularz oświadczenia o wyrażeniu zgody na brak wskazania daty zdarzenia, w odniesieniu do której sformułowano zapytanie, brak wskazania daty zgonu w przypadku wniosków o dane osób zmarłych (pełnomocnicy procesowi, spadkobiercy), podawanie danych jednocześnie osoby i pojazdu bez wykazania związku pomiędzy nimi. Zakres żądanych danych: czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 - 16.00. e-mail: komenda@strazmiejska.waw.pl (Prosimy nie zgłaszać interwencji bieżących za pomocą poczty elektronicznej) I Oddział Terenowy Śródmieście ul. Sołtyka 8/10 (II piętro) 01-163 Warszawa tel.: 22 831 80 59 fax: 22 831 61 87. II Oddział Terenowy Mokotów, Ursynów Sąd przypomniał, iż ustawowy obowiązek wskazania użytkownika (art. 252 kc) pojazdu spoczywa na jego właścicielu (art. 140 kc) lub posiadaczu (art. 336 kc); posiadaczem rzeczy jest osoba, która faktycznie włada nią jak właściciel (posiadacz samoistny), ale też osoba, której władztwo ma charakter zależny (np. zastawnik, najemca nonton film lust caution movie sub indo. Straż miejska wysyła kierowcom wezwania, w których zwraca się z nakazem ujawnienia, kto prowadził samochód w momencie, w którym fotoradar zarejestrował wykroczenie. Okazuje się, że takie wezwania często zawierają błędy i zamiast wskazać sprawcę warto najpierw wskazać błędy. Po zarejestrowaniu przez fotoradar przekroczenia prędkości straż miejska (lub gminna) wysyła do właściciela pojazdu wezwanie do wskazania komu powierzył samochód w danym dniu. Wezwany ma kilka opcji do wyboru. Może wskazać siebie, jako kierowce pojazdu przyznając że to on popełnił wykroczenie, w następstwie czego dostanie mandat i punkty karne; może wskazać, kto kierował lub korzystał z pojazdu; udowodnić, że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy, przez nieznaną mu osobę, albo przedstawić dowód na to, że nie jest właścicielem, ani użytkownikiem pojazdu. Zapewne jednak nie każdy kierowca wie o tym, że takie wezwanie alternatywne nie ma umocowania prawnego. Kwestię tę rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny, który w wyroku z 12 marca 2014 orzekł, że: Zobacz też: Zasady używania świateł przeciwmgłowych „Niedopuszczalne jest zatem kierowanie przez właściwy organ alternatywnie żądania przyjęcia mandatu karnego za wykroczenie lub denuncjacji innej osoby. Skierowanie żądania przyjęcia mandatu karnego oznacza bowiem, że sprawca wykroczenia nie budzi wątpliwości, co ze swej istoty wyklucza jednoczesne kierowanie żądania denuncjacji innej osoby.” „Dążenie do pociągnięcia za wszelką cenę do odpowiedzialności kogokolwiek w związku z ujawnionym wykroczeniem nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia kierowania do właściciela lub posiadacza pojazdu alternatywnie żądania przyjęcia mandatu karnego za to wykroczenie lub denuncjacji innej osoby. Żądanie takie można, jak się wydaje, zinterpretować jako przyjęcie przez właściwy organ państwa domniemania winy właściciela lub posiadacza pojazdu sfotografowanego przez urządzenie rejestrujące.” Zobacz też: Mandat za opony? Stanowczo jednak nie polecamy pozostawiania takich wezwań bez odpowiedzi, lecz wskazanie wzywającemu organowi wadliwości jego wezwania – w celu uniknięcia ich ponawiania i dalszych nieporozumień. W żadnym jednak wypadku nie należy wypełniać dołączonych do wezwania formularzy z wyżej przytoczonymi opcjami. Wezwania wysyłane przez straże miejskie nie wskazują konkretnej osoby, która miała dane wykroczenie popełnić, a zgodnie z artykułem Art. 97 § 1 pkt 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia grzywna może zostać nałożona przez straż tylko wtedy, gdy „Stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”. Co więcej, wezwany nie wie nawet w jakim charakterze występuje, czy jest świadkiem, czy obwinionym. Pisma te nie zawierają również pouczenia o tym, że wezwany ma prawo do odmowy składania wyjaśnień, jeśli mogłyby one zaszkodzić bliskiej mu osobie. Zobacz też: Co grozi za jazdę nieodśnieżonym samochodem? Jak odwołać się od mandatu? – Nie każdy jest świadomy tego jak powinny przebiegać procedury. Dlatego uruchomiliśmy nowy portal dla kierowców – mówi Jakub Wesołowski, system Yanosik – Znajdują się tu informacje o uprawnieniach straży miejskiej oraz prawach kierowców, przykładowe wyroki sądów i inne aktualności związane np. z fotoradarami. Co istotne, nie jest to tylko źródło informacji, ale również bezpłatny generator wniosków do straży miejskiej oraz sądów, co znacznie ułatwi przeciętnemu kierowcy dochodzenie swoich praw. – dodaje. Zobacz też: Mandat za brak kultury na drodze Już teraz można skorzystać z wniosku o umorzenie postępowania oraz wniosku o zwrot kosztów dojazdu dla świadka. W kolejnych dniach pojawią się następne przydatne pisma. Na stronie znajduje się również możliwość bezpłatnej konsultacji z kancelarią adwokacką. Wsparcie od strony prawnej zapewnia kierowcom Kancelaria Brykczyński i Partnerzy. Zarówno korzystanie z generatora wniosków, jak i porad prawnych jest całkowicie darmowe. Producent aplikacji Yanosik podkreśla, że nie pobiera i nie będzie pobierać opłat za korzystanie z aplikacji, i tak samo jest w przypadku nowego serwisu: – Od kilku lat pomagamy kierowcom na drodze, a teraz chcemy okazywaną im pomoc przenieść na kolejny poziom, zapewniając również wsparcie w walce o swoje prawa. – dodaje J. Wesołowski. Źródło: Materiały prasowe Chcesz dowiedzieć się więcej, skorzystaj z naszego programu INFORLEX Plan kont dla firm – program Nagminną praktyką jest wysyłanie przez Straż Miejską, Gminną lub Głównego Inspektora Transportu Drogowego wezwania mandatowego (alternatywnego) losowo do jednego ze współwłascicieli pojazdu. Ot na zasadzie losowej, pojazd ma współwłascicieli dwóch, lub trzech, żonę, męża, ojca, teścia, matkę czy nawet wspólników firmy - w najdziwniejszych koligacjach rzecz jasna, więc służby wysyłają do jednego z nich i uznają, że sprawa jednak nie bowiem od bezprawności wezwań aletrnatywnych, o czym orzekł Trybunał Konstytucyjny w dniu których wysłanie nie może dla wzywanego wiazać się z żadnymi ujemnymi skutkami procesowymi i co zostało przypieczętowane kolejnym jego orzeczeniem TK z 15 lipca 2014 otwierajacym furtkę do odzyskiwania mandatów juz zapłaconych należy zwrócić uwagę, na czym w istocie opiera się wezwanie skierowane do typowy przykład:Współwłaściciel pojazdu, otrzymuje tym samym nakaz wypełniania jednego z 3 oświadczeń, z których żadne nie musi go na przykład oświadczenia nr 1 w cześci A (w innych wezwaniach moze to być literka, cyfra rzymska, kropeczka - nieistotne) UWAGA: samo istnienie tej opublikowanej części A (wzory oświadczeń) przesądza, że jest to bezprawne wezwanie alternatywne, choćby na pierwszej stronie pisali inne 2 zdania lub zarzekali się że nie jest. Ale wrócmy do oświadczeń. To oświadczenie 1 ma wypełnić osoba, która kierowała pojazdem. Sęk jednak w tym, że owy współwłaściciel nim nie kierował. Współwłaścicielem bowiem wcale nie musi byc osoba co korzysta z samochodu, tylko np. ta która ma korzystne ubezpieczenie, albo ta która jeździ tylko jako pasażer, albo ma inny swój samochód, albo jeździ ale wtedy zwyczajnie nie jechała. Wypełnianie więc przez takiego współwłaściciela pozycji A jest przyznaniem sie do czynu, którego się nie popełniło. Nigdy tego nie róbmy, winę bowiem trzeba w polskim prawie przypisać winowajcy a nie komukolwiek, udowodnić mu ją i dopiero po udowodnieniu winy (nie domnieniemaniu) skazać na grzywnę/. Nie dajmy sie robić w karolka, a jakakolwiek sugestia strażnika "niech Pan/Pani sie przyzna i weźmie to na siebie" jest podżeganiem do przestepstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, nadużyciem władzy i próbą wyłudzenia pieniędzy pod pretekstem mandatu od osoby niewinnej (przy zatajeniu dowodów niewinności przez strazników i fabrykacji dowodów winy). W sytuacji takich nacisków, chociażby telefonicznych bezwzględnie zawiadamiamy prokuraturę: co z oświadczeniem nr 2 - wszak wypełnia go właściciel, posiadacz który wskazuje komu powierzył pojazd?Tyle, że ten współwłaściciel mógł nigdy nikomu nie powierzać pojazdu. Jeżeli z niego nie korzysta, a figuruje tylko jako współwłaściciel - co jest elementem prawa właśności i nie wiąże się z obowiazkiem użytkowania lub korzystania z pojazdów. Taki współwłaściciel nie ma co wypełniać, bo nigdy nikomu pojazdu nie użyczał. Ba trzeba stanowczo powiedzieć, że WSPÓŁWŁAŚCICIEL nie uzycza pojazdu także drugiemu czy trzeciemu WSPÓŁWŁASCICIELOWI. Współwłaśność jest bowiem relacją równorzedną. Mąż będący współwłaścicielem samochodu z żoną nie musi się pytać o zgodę drugiego współwłasciciela (żony) gdyż maja do tego samochodu dokładnie te same prawa, moga brac kiedy uważają i żadne drugiemu pojazdu nie użycza. Gdy więc przychodzi wezwanie do współwłaściciela by wskazał komu uzyczył pojazd, ten mógłby to zrobić tylko pod warunkiem, że faktycznie uzyczył jakiejś osobie trzeciej - i byłoby to prawidłowe, gdyby nie fakt, o którzym napisalismy na początku, że samo wezwanie alternatywne jest przysyłane bez podstawy prawnej i nigdy nie nalezy na nie reagować wypełniając zmanipulowne wzory oświadczeń, co najwyzej składając wniosek o umorzenie postępowania który znajdziecie jako dokument nr 1 na jednak sprawę Współwlaściciela który otrzymał wezwanie alternatywne. Nie może wskazać innego współwłaściciela, bo nie miał prawa jako równorzedny podmiot uzyczać mu pojazdu i użyczyć nie mógł. To co z tego, że wiedział (dowiedział się, wie) że to drugi współwłasciciel kierował wtedy? Nie ma znaczenia, bowiem ustawodawca nie przewidział dla organów prawa do pytania "czy wiesz kto?" ale "komu uzyczałeś?" - A współwłasciciel równooprawnemu współwłascicielowi nie użyczał i użyczyć nie mógł - wypełniając więc deklarację nr 2 (nie z pozycji sprawcy a wiec świadka) popełniłby w ten sposób przestepstwo fałszywego zeznania i fałszywego oskarżenia - pakujac się tym samym w kolosalne kłopoty, tylko dlatego, że chciał "dla świetego spokoju zrzucić to z siebie i oddalić groźbę". Dodam że groźbę której nie tu przejdźmy do Oświadczenia nr 3 - przeznaczonego dla właściciela (zauważcie, że nigdzie nie ma nic o współwłascicielu) który nie wskazuje komu powierzył pojazd (odmawia wskazania) i tym samym bierze na siebie grzywnę bez punktów za wielka manipulacja. Po pierwsze, jak zauważyliśmy w powyższym zdaniu, żadna z deklaracji (wzorów oświadczeń) w ogóle nie dotyczy WSPÓŁWŁAŚCIELA - co sam druk stanowi obojetnym dla wszystkich współwłaścicieli, bowiem WSPÓŁWŁAŚCICIEL to rózna instytucja prawna od Właściciela, nie posiadająca cech nieograniczonej władzy nad pojazdem i nie wymieniona ani w Kodeksie Wykroczeń, ani w Kodeksie postepowania w sprawach o wykroczenia (KPW), ani Prawie o ruchu drogowym, ani jakichkolwiek innych przepisach na które lubi sie powoływać Straż Miejska, Gminna lub GITD. Mało tego, uzyczenie pojazdu przez Współwlaściela Żonę może absolutnie się odbywać wbrew wiedzy i woli Współwłaściciela Męża (taki skrót myślowy) co jest przesłanka negatywną wykluczajacą jakakolwiek winę, bo jak wyjaśnialiśmy współwłasciciele dzielą własność ale mają równorzedne prawa do dysponowania pojazdem i wcale sie jeden drugiego przy uzyczaniu samochodu pytać nie musi. Krótko mówiąc groźba zawarta w Oświadczeniu nr 3 jest indyferentna dla Współwłaściciela i ten może - mówiąc kolokwialnie - spokojnie ją olać. Tak samo zresztą jak wyzęj wymienione Żądania nr 1 i prostu całe to wezwanie w ogóle współwałścicieli pojazdów nie dotyczy. A już najgłupsze co można zrobić to dobrowolnie poddać się karze, która nam się nie należy. Bo za co mają nas karać? Ani nie jesteśmy podmiotem od którego można żądać wskazania? Ani nikomu nie musieliśmy użyczać pojazdu, ani nie mamy obowiązku sie przyznawać, że go prowadziliśmy co gwarantuje nam kodeks postepowania w sprawach wykroczeń, ani nie mamy obowiazku sie dzielić wiedzą niepewną i narażać się na przestepstwo fałszywego zenania i fałszywego oskarżenia (art. 183 par 1 Kw). Nie mamy wiec za co ponieść więc należy zrobić? Na pewno nie pozostawiać takiego wezwania bez odpowiedzi. Nie dajmy się machinie rozkrecić, po prostu złóżmy wniosek o umorzenie postępowania a w dalszej korespondencji mozemy napisać: Art 78 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym nie przewiduje żądanią skierowanego przez organ do WSPÓŁWŁAŚCICIELA pojazdu, zwłaszcza, że współwłaściciel nie jest władny uzyczać pojazdu innym współwłaścicielom, a nie musząc być użytkownikiem pojazdu nie współwaściciel (będący odmienną instytucją prawną od "właściciela") nie musi dysponować ani wiedzą, ani wyrażać zgodę na jego uzytkowanie przez innych współwłascicieli. Nie ma zatem podstaw prawnych zarówno kodeksowych, ani wymienionych w ustawie, by karać współwłaściciela za niewskazanie, bowiem takiej instytucji prawnej ustawy te nie przewidują. Reszta argumentów jest już we wspomnianym wniosku o umorzenie aktualnego postępowania mandatowego, wiec nie ma co ich jeszcze uwagi dwie na koniec. Jak dostajemy wezwanie to odpowiada tylko wezwany, żadna inna osoba, nie podrzucajmy rodzince czy wspólnikowi kukułczego jaja pt "twoja sprawa, ty odpowiedz". Dla organu podmiotem do korespondencji jest tylko wzywany i tylko on odpowiada. Pamietajcie o tym generujac dokumenty w - niech od razu bedą własciwe dane. Podrzucenie kukułczego jaja - typu "odpowiem za ojca" - nie zwolni ojca z kłopotów natomiast da dodatkowy trop Strazy Miejskiej, dodatkowy punkt zaczepienia, a straznicy potrafia byc tak głupi i upierdliwi, że czasem mają czelność żądać w kolejnym kroku zapłacenia mandatów przez 2 członków rodziny (oni naprawdę mają gdzieś przepisy) lub stosować rózne manipulacje i groźby na zasadzie "a może schorowany staruszek, zdenerwowana mama, albo ktokolwiek się złamie". Im naprawdę pszystko jedno kto zapłaci te pieniądze - i tak nie działają praworządnie rzecz jasna podobna sytuacja dotyczy także Banku, gdy jest współwłascicielem pojazdu. Urzednik bankowy wskazujac nas jako drugiego użytkownika popełnia krzywoprzysiestwo, oraz przestępstwo fałszywego oskarżenia i można spokojnie donieść na niego na prokuraturę (takie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa jest bardzo wychowawczeż. Natomias jeśli to robi bank, który samochód nam dał w uzytkowanie albo leasinguje, wtedy sytuacja jest odmienna i zastosowanie ma ta sytuacja opisana tutaj: koniec dwie porady. Jak nie popełnic błędów gdy sie dostaje pierwsze wezwanie i anulować mandat: gdzie uważać szczególnie na fotoradary (mapkę można uzupełniać) Wezwanie w charakterze świadka na policję. Pytanie z dnia 18 stycznia Dostałem wezwanie powtórne na policję ,cyt: "Wzywa się Pana do osobistego stawienia w dniu ..... o godzinie 12:00 W Komendzie Powiatowej Policji w charakterze świadka w sprawie wskazania użytkownika pojazdu..." O co może chodzić ? Co jeśli się nie stawie ? Dowie się Pan na przesluchaniu. Jak się Pan nie stawi to może otrzymać karę lub być doprowadzonym. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Dzień dobry, wezwanie będzie dotyczyło tego, co wynika z wezwania. Jeśli się Pan nie stawi może Pan zostać przymusowo doprowadzony. Pozdrawiam, adwokat Alicja Kociemba. Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Dzień dobry. 1. W sprawie może chodzić, o to, że nagrany został Pana pojazd, który brał udział w zdarzeniu drogowym. Pan teraz został wezwany do wskazania kręgu jego użytkowników. 2. Za brak stawiennictwa może grozić Panu doprowadzenie na przesłuchanie przez funkcjonariuszy Policji, grzywna albo nawet areszt. Pozdrawiam. Adw. Tomasz R. Weigt, tel. 601-225-208 Wysłano podziękowanie do {[ success_thanks_name ]} {[ e ]} Czy uznajesz odpowiedź za pomocną? {[ total_votes ? getRating() : 0 ]}% uznało tę odpowiedź za pomocną ({[ total_votes ]} głosów) Podziękowałeś prawnikowi {[ e ]} Wysłaliśmy znajomemu Twoją rekomendację Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem? Rynek usług leasingowych rozwija się coraz szybciej. Zakupy finansowane leasingiem są coraz popularniejsze, szczególnie w przypadku rynku samochodowego. W związku ze wzrostem zakupów wielu podatników ma różne problemy podatkowe związane z opłatami dotyczącymi leasingu. Czy opłata za udostępnienie danych policji przez leasingodawcę jest kosztem? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w poniższym artykule. Koszty podatkowe Zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o PIT kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Aby wydatek mógł być uznany za koszt uzyskania przychodów, winien więc, w myśl powołanego przepisu, spełniać łącznie następujące warunki: pozostawać w związku przyczynowo-skutkowym z przychodem lub źródłem przychodu i być poniesiony w celu osiągnięcia przychodu lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodu; nie znajdować się na liście wydatków nieuznawanych za koszty uzyskania przychodów, wymienionych w art. 23 ust. 1 ustawy o PIT; być właściwie udokumentowany. Tym samym jeśli wydatki poniesione przez podatnika spełniają wszystkie wskazane przez ustawodawcę warunki podatkowego uznania ich za koszt uzyskania przychodów, stanowi to niezbędną przesłankę odliczenia ich przez podatnika od osiągniętego przychodu. Powołany przepis wskazuje, że przy ocenie danego wydatku przede wszystkim musi istnieć źródło przychodów. Co ważne, obowiązek jednoznacznego wykazania związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy poniesionym wydatkiem a uzyskanym przychodem, zachowaniem albo zabezpieczeniem źródła tego przychodu spoczywa na podatniku. W przypadku pozarolniczej działalności gospodarczej przyjmuje się, że kosztami uzyskania przychodów są wszelkie racjonalne i gospodarczo uzasadnione wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, których celem jest osiągnięcie przychodów, zabezpieczenie lub zachowanie źródła przychodów. Związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem wydatku a osiągnięciem przychodu bądź zachowaniem lub zabezpieczeniem jego źródła oceniamy indywidualnie w stosunku do każdego wydatku. Z dokonanej oceny musi wynikać, że poniesiony wydatek obiektywnie może przyczynić się do osiągnięcia przychodu bądź służyć zachowaniu lub zabezpieczeniu źródła przychodów. Umowa leasingu – opodatkowanie PIT Zasady opodatkowania stron umowy leasingu reguluje rozdział 4a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z art. 23a pkt 1 Ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – dalej ustawa o PIT – ilekroć w rozdziale jest mowa o umowie leasingu, rozumie się przez to umowę nazwaną w Kodeksie cywilnym, a także każdą inną umowę, na mocy której jedna ze stron, zwana dalej „finansującym”, oddaje do odpłatnego używania albo używania i pobierania pożytków na warunkach określonych w ustawie drugiej stronie, zwanej dalej „korzystającym”, podlegające amortyzacji środki trwałe lub wartości niematerialne i prawne, a także grunty oraz prawo wieczystego użytkowania gruntów. Ustawodawca określił podstawowy okres umowy leasingu. Zgodnie z ustawą jest to czas oznaczony, na jaki została zawarta ta umowa, z wyłączeniem czasu, na który może być przedłużona lub skrócona; w przypadku zmiany strony lub stron tej umowy podstawowy okres umowy uważa się za zachowany, jeżeli inne postanowienia umowy nie uległy zmianie. Co do zasady opłaty ustalone w umowie leasingu ponoszone przez korzystającego w podstawowym okresie umowy z tytułu używania środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych stanowią przychód finansującego i koszty uzyskania przychodów u korzystającego, z pewnymi zastrzeżeniami. Kiedy opłaty leasingowe nie stanowią kosztów? Ustawodawca wyłączył z kosztów uzyskania przychodu opłaty leasingowe w przypadku, gdy umowa leasingu została zawarta na czas oznaczony stanowiący co najmniej 40% normatywnego okresu amortyzacji, jeżeli przedmiotem umowy leasingu są podlegające odpisom amortyzacyjnym rzeczy ruchome lub wartości niematerialne i prawne albo została zawarta na okres co najmniej 5 lat, jeżeli jej przedmiotem są podlegające odpisom amortyzacyjnym nieruchomości. Ponadto w przypadku, gdy korzystającym jest osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej, również opłat nie zaliczymy do kosztów uzyskania przychodów. Co ważne, abyśmy mogli opłaty leasingowe zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, suma ustalonych opłat w umowie leasingu, pomniejszona o należny podatek od towarów i usług, winna odpowiadać co najmniej wartości początkowej środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, a w przypadku zawarcia przez finansującego następnej umowy leasingu środka trwałego lub wartości niematerialnej i prawnej będących uprzednio przedmiotem takiej umowy, odpowiada co najmniej jego wartości rynkowej z dnia zawarcia następnej umowy leasingu. Opłata za udostępnienie danych policji przez leasingodawcę Podatnicy poza podstawowymi opłatami ponoszą także inne koszty związane z używaniem leasingowanych samochodów. Jedną z nich jest opłata za udostępnienie danych policji, za udostępnienie danych osoby popełniającej wykroczenie drogowe. Przykład 1. Podatnik prowadzi duże przedsiębiorstwo usług transportowych. Przedsiębiorca zawarł szereg umów leasingu samochodów ciężarowych, które są wykorzystywane w jego firmie. Właścicielem samochodów jest więc firma leasingowa. W przypadku wykroczeń drogowych do firmy leasingowej trafiają wezwania dotyczące udzielenia informacji o użytkowniku pojazdu, kierowane przez policję. Z tytułu udzielenia informacji firma leasingowa obciąża przedsiębiorcę dodatkową opłatą. Opłata ta jest opodatkowana stawką 23%. Co istotne, wynika ona z umowy leasingu. Przedsiębiorca zastanawia się, czy powyższą opłatę może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Jak to już wyżej wykazaliśmy, nie każdy wydatek poniesiony w prowadzeniu działalności gospodarczej można zakwalifikować jako koszt podatkowy. Zaliczeniu do tej kategorii podlega jedynie wówczas, gdy podatnik jest w stanie wykazać, że jego poniesienie miało lub mogło mieć wpływ na powstanie (zwiększenie) przychodu z określonego źródła przychodów lub też wpływ na zabezpieczenie albo zachowanie tego źródła. W analizowanej sprawie należy przypomnieć, że każdy kierowca powinien przestrzegać przepisów o ruchu drogowym, niezależnie od tego, czy pojazdem kieruje prywatnie, czy też wykonując służbowe obowiązki (w tym przypadku jako zawodowy kierowca w transporcie). Tym samym trudno uznać, że naruszenie przepisów drogowych przez przedsiębiorcę (lub jego pracownika) jest w jakiś sposób usprawiedliwione. W efekcie wydatków na omawiane opłaty z podatkowego punktu widzenia nie można uznać za celowe i związane z uzasadnionymi potrzebami przedsiębiorcy. Tym samym nie stanowią one kosztów podatkowych. Potwierdzeniem powyższego jest interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 1 lutego 2017 r., numer faktury dokumentującej opłatę za udostępnienie danych policji, brak jest możliwości odliczania podatku VAT. Potwierdza to stanowisko interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 31 stycznia 2017 r. numer w tym przypadku opłata za udostępnienie danych policji nie stanowi kosztu uzyskania przychodu. Uiszczenie powyższej opłaty nie ma żadnego związku z uzyskiwanymi przychodami z działalności gospodarczej. Co istotne, z faktury dokumentującej opłatę nie odliczymy podatku VAT. 14 Firma dostaje wezwanie mandatowe do wskazania kierującego... Najcześciej jest to wezwanie typu quiz (alternatywne), a więc bezprawne skierowane na adres firmy do wskazania osoby, której użyczyła pojazd (nie kierującego). Jeżeli chcą by wskazać kierującego firma od razu takich wzywających powinna wysłac "na drzewo" bowiem ani art. 78 prawa o ruchu drogowym, ani art. 96 par. 3 kw o kierującym nie mówi. Po pierwsze, kwestia prowadzenia bądź nie ewidencji uzytkowników pojazdów jest sprawą wewnetrzną większości firm i firma wcale nie musi jej prowadzić, oraz nie musi wiedzieć kto użytkował pojazd tego są firmy transportowe, jeśli w pojeździe jest zainstalowane tacho i jeśli podlegają rygorowy obowiązkowej ewidencji czasu pracy i czasu jazdy kierowcy, albo posiadają inny system informatyczny wymagany prawem. Do podobnych wyjątków też należą korporacje taksówkowe, firmy leasingowe, oraz banki - te podmioty MUSZĄ wiedzieć komu użyczyły pojazd danego dnia o danej godzinie, co oczywiście nie znaczy że wiedzą kto faktycznie kierował wtedy więc taka firma z obowiązkiem ewidencji dostanie wezwanie, które nie jest quizem, do wskazania użytkownika powinna odpowiedzieć: "użyczyliśmy pojazd pracownikowi/współpracownikowi/podwykonawcy (tu imię i nazwisko) ale nie posiadamy wiedzy kto nim kierował w chwili zdarzenia". Jeśli firma z obowiazkową ewidencją obsady pojazdów dostanie wezwanie-quiz może odpowiedzieć też jak wyżej albo się skontaktować z nami by pozbyć się problemu systemowo (za niewielką opłatą nieodczuwalną dla podmiotów prawnych powiemy co robić, a nawet możemy opracować indywidualny projekt wzorów dokumentów:-).Przy tym zgodnie z obowiązującym orzecznictwem aby wywiązać się z obowiązku wskazania osoby, której użyczono pojazd, wystarczy podać samo imię i nazwisko, nie ma obowiązku podawać innych danych nawet gdyby organ mandatowy nalegał. Wtedy musi odmówić, ponieważ żaden przepis nie nadaje firmie uprawnienia do podawania pozostałych danych osobowych w takim przypadku. Podobnie wywiazaniem się z obowiazku jest wskazanie imion i nazwisk wszystkich pracowników/współpracowników, którzy mieli prawo do użytkowania pojazdu w danym dniu, bowiem firma nie wskazuje kierujacego - jako sie rzekło. Niech więc organ sobie poszuka sam kierowcy (czyli sprawcy), na podstawie uzyskanej informacji, bo to organu zadanie nie właściciela Firma, która nie ma ustawowego obowiązku prowadzenia ewidencji uzytkowników pojazdów może po prostu posłużyć się wnioskiem nr 1 o umorzenie postępowania znajdującym się tutaj. Trzeba pamietać jednak, by w rubrykę "imię i nazwisko" w szablonie wpisać nazwę firmy, jej adres, oraz imię i nazwisko osoby firmę to być Prezes, inny członek zarządu, prokurent, główna księgowa, kadrowa, osoba odpowiedzialna za flotę lub każda inna osoba upoważniona przez władze spółki do kontaktu w tej sprawie. Błędem jest natomiast kazać odpowiadać zainteresowanemu pracownikowi, bo to nie do niego było adresowane pismo i będzie miał konflikt interesów, wiec starając się chronić siebie może narazic na odpowiedzialność władze spółki.***Jeśli wezwanie do zwykłej firmy inne niż quiz - odpowiedzieć zawsze można tak:"Jeżeli reprezentując firmę jestem teraz osobą podejrzaną to korzystam z prawa o odmowie złożenia wyjaśnień (art. 54 par. 6 kpw) odnośnie pytania o wskazanie kierującego, co wyklucza winę i ujawnienie, wykroczenia z art. 96 par 3 kw, gdyż nie popełnia wykroczenia podejrzany korzystający ze swoich praw ustawowych. Jeżeli jako reprezentant firmy jestem teraz świadkiem to uchylam się zgodnie z art. 183 par. 1 kpk w związku art. 41 par. 1 kpw od udzielenia odpowiedzi na pytanie z obawy, przed odpowiedzialnością za przestępstwo fałszywego oskarżenia (art. 234 kk) z winy umyslnej w zamiarze ewentualnym, gdyż nie wiedząć kto kierował musiałbym wskazać osobę przypadkową i godzić się na to, że oskarżę osobę niewinną - co wyklucza możliwość karania mnie za wykroczenie z art. 96 par 3 kw, bowiem świadkowi nie można przypisać winy jeśli korzysta ze swoich praw, a zgodnie z art. 1 par. 2 kw bez winy nie ma wykroczenia. Przypominam, że zgodnie z art. 234 kk przestępstwem jest fałszywe oskarżenie także za wykroczenie."***UWAGA: Pracodawca podający dane pracownika inne niż "imię i nazwisko" łamie ustawę o ochronie danych osobowych, bez dodatkowej zgody GIODO może bowiem przetwarzać tylko dane na potrzeby kadrowo-płacowe (w tym podatki i ZUS), a jeszcze zazwyczaj ma zgłoszoną bazę na potrzeby rekrutacji (tu wymagana zgoda kandydata do pracy). Inne działania, w tym udostepnianie danych wrażliwych na zewnatrz, bez zgłoszenia bazy i zgody GIODO są drugie, Firma nie ma obowiązku stosować się do żadnych terminów 7-dniowych, zakreślonych na wezwaniu, bowiem te terminy wynikają jedynie z głowy strażników miejskich i inspektorów transportu drogowego, a więc z niczego. Nie mają żadnej podstawy prawnej. Można więc odwlekać udzielenie trzecie, żadna firma nie ma prawa obciążać osoby, której użyczyła pojazd, jakąś karą finansową albo kosztami za jego wskazanie na żadanie organu mandatowego - bo to jej obowiązek ustawowy i nikt nie jest winny, że taki dziwny "obowiązek" ustawodawca na firmę nałożył. Ponadto osoba wskazywana wcale nie musi byc sprawcą wykroczenia, a nawet jakby była to niby dlaczego za wykroczenie ma oprócz odpowiedzialności w formie grzywny ponosić jeszcze drugą finansową względem właściciela pojazdu. Jedyną taką podstawą może być jakiś dokładny zapis w kontrakcie dotyczący kary umownej (pytanie: za co ta kara?) bo jeśli jest tylko zapis o zwrocie kosztów, to firma od uztkownika moze się co najwyzej domagac kosztu nadania przesyłki w reszcie "Po ostatnie" Firma twierdząc na piśmie że wskazuje sprawcę wykroczenia lub kierowcę (a dokładnie osoba podpisująca sie pod pismem firmowym) musi liczyć się z tym, że może popełnić przestepstwo fałszywego oskarżenia z art. 234 kk, gdyż wprawdzie ma prawo wiedzieć komu uzyczyła pojazd ale wcale nie musi wiedzieć kto nim kierował w chwili zdarzenia znamy wprawdzie jeszcze przykładu poniesienia odpowiedzialności przez jakąś osobę fizyczną z art. 96 par. 3 kw za to, że firma będąca osoba prawną nie wskazała użytkownika pojazdu, ale teoretycznie nie można jej wykluczyć. Natomiast wiemy, że wskazanie przez firmę uzytkownika pojazdu to nie jest dla niego koniec świata, przesądzający o przegraniu sprawy: porad tu i tuUwaga:Zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z Sygn. Akt. I KZP 16/14 Straż Miejska/Gminna uzyskała potwierdzenie, że w przypadku ujawnienia wykroczenia niewskazania użytkownika pojazdu (nie kierującego) z art. 96 par. 3 kw może wystepować jako oskarżyciel publiczny i składać do sądu wniosek o ukaranie. Musi jednak spełnić pewne warunki, których nie ma szans dotrzymać przy proponowanej przez skutecznej linii obrony, zawartej w naszych aktualnych dokumentach. Uchwała ta nie dezaktualizuje powyższej porady.

wezwanie do wskazania użytkownika pojazdu